Witajcie!
Pojawiła się nowa pigułka firmy Schering - Yasminelle - niskoestrogenowy odpowiednik Yasmin.
Yasminelle zawiera 3 mg Drospirenon oraz 0,02 mg Ethinylestradiol.
Pigułka dostępna już jest w Szwajcarii, Austrii, Niemczech, Holandii, Grecji, Argentynie, Litwie, Czechach, Danii i Wielkiej Brytanii (być może też innych krajach...).
www.yasminelle.com
Wesołych Świąt
Pati
No, w Polsce pewnie chwilkę zaczekamy Ale widzę, że Schering ostro idzie do przodu.. ciekawe, kiedy Wyeth w końcu wypuści sprzedaż Loette i Minesse w PL...
Yasminelle już jest u nas dostępna w aptekach Cena mniej więcej taka sama jak Yasmin.
no nie wierze to teraz ja beda reklamowac jako najlepsza,a yasmin pojdzie w zapomnienie...moze dzieki temu troche stanieje
Z tego co widzę Yasminelle Schering wprowadził na nasz rynek po cichutku. Być może wcale nie chcą zastępować Yasmin... Zreszta, kto to wie, wkrótce wszystko sie okaże hihi Być może Yasmin będzie głównym produktem, a Yasminelle produktem niszowym dla tych kobiet, które nie tolerują 0,03 EE.
Myślę, że Yasminelle będzie startem dla młodych dziewczyn.
Też mi się tak wydaje - jako mocna konkurencja dla Harmonetu.
a ja od 5 dni biorę nowe tabletki Yasminelle, swoje opakowanie dostałam w "prezencie" od lekarza, bo niby nie ma jeszcze w aptekach
mam pytanie, dzisiaj dostałam recepte na Yasminelle. czy moze ktos wie jaka jest tego cena?
dziekuje z gory
Kinguś, i jak wrazenia?
Ja też kupowałam za 33 zł, ale musiałam jechać na drugi koniec miasta
W większości aptek właśnie takie ceny są...
!
Ja płacę 40, ale fakt, że jeszcze nie szukałam, gdzie jest najtaniej.
dziewczyny mam jeszcze jedno pytamie. czytalam ze po braniu yasmine rosnie biust. czy tak samo dziala yasminelle?
pytam bo ja mam bardzo maly biust i fajnie by bylo jakby mi w tej czesci pace centymetrow przybylo
dziekuje za odpowiedzi
Biore od połtora tygodnia, jestem bardzo z ich dzialania zadowolona, zadnych skutkow ubocznych. libido mi sie wrecz podnioslo. Biust sie nie powiekszyl ale to nie jest juz problem.
pozdrawiam
natalia_lila, a kupiłaś pigułki w aptece (i za ile???) czy dostalas od lekarz tak jak ja??
No niestety swoje musiałam kupic. Zaplacilam 36zl. ale w innych aptekach w mojej miejscowosci jest jeszcze drozej. przekracza nawet 40zl.
Hej
Ja właśnie dziś też dostałam od lekarza w ramach prezentu, jeszcze nie zaczęłam ich brać ale czytałam kilka dobrych opinii na temat yasminelle. Wydaje mi się, że skoro są ulepszoną wersją 'yasmine' to nie mogą być złe, jestem dobrej myśli
Ja mam recepty już na pół roku na Yasmin a gdyby tak dopisać do nich końcówkę -elle
[ Dodano: Sob 03 Mar, 2007 23:19 ]
w aptece w ktorej kupuje jasmin za 32 zl mozna juz kupic yasminelle i dla porownania kosztuja one 42 zl, na razie mam wykupiony zapas yasmin ale ja na pewno przejde na yasminelle bo moj lekarz trabil mi o nich juz w zeszlym roku dostalam nawet recepte na nie do wykupienia w irlandii gdzie bylam na swieta, ale ich nie wykupilam bo nie chcialam skakac z jednych na drugie
15 jestem umówiona na wizyte u gina i mam zamiar z nim pogadac czy czasem nie zmienic tabletek(bede sugerowała chyba własnie na yasmin albo yasminelle)no,ale zobaczymy co on na to powie wkoncu to on jest lekarzem.tylko czy czasem nie jakims przedpotopowym dziadkiem?:> bo nieczesto sie słyszy zeby młodej dziewczynie od razu zapisywac rigevidon.
Mirabelka własnie wydaje mi sie,ze jest troche gorzej w pewnych kwestiach niz przed braniem tabletek dlatego chce o tym pogadac z lekarzem.Nie bede zadała zmiany,chce poprostu porozmawiac z lekarzem o swoich watpliwosciach,ktore nie daja mi sie świetego spokoju a on jest od podejmowania decyzji
no chyba ze tak to ok
Dokładnie, popieram Rose. Nowe nie znaczy lepsze - a szczególnie w sprawach tak mocno związanych z organizmem i ze zdrowiem. Jak dobrze tolerujecie dotychczasowe tabletki, to po co coś zmieniać? No chyba że tylko ze względu na to, by łykać mniej ee.
Ale teraz jesteś starą 22-latką, bierzesz Novynette - sama widzisz, w życiu różnie bywa
no dokaldnie, starosc nie radosc
A co ja mam powiedzieć
Zeby Administratorka i Moderatorka offy robiły i nabijały posty no no no.....a pozniej do nas maja pretensje.
Taa, o niczym innym nie marzę jak tylko o nabijaniu sobie postów.
No ale w czym jest problem, m-s? Co dokładnie Ci dolega? Bo może być tak, że problem tkwi nie w estrogenach, tylko w progestagenie..
Ja bym się skłaniała jednak ku mniejszej ilości ee, po co łykać więcej hormonów, jeśli nie ma ku temu jakichś szczególnych wskazań lub po prostu konieczności. Na Stedirilu miałam nie tylko akcje wynikające z rodzaju progestagenu (problemy z cerą, włosami, nastroje), ale też związane z ilością estrogenów (bolesne piersi, ogólne uczucie "ociężałości", napuchnięte ciało, okrutne bóle głowy w czasie przerwy, tuż przed wystąpieniem krwawienia).
Jestem nerwowa jak jasna cholera, płaczliwa, stany depresyjne - ostatnio z powodu opisu mojego kumpla 2 dni się martwiłam i płakałam (!), chociaż w zasadzie powodu żadnego nie było, a kolejnego dnia wkręciłam sobie, że jestem beznadziejna, nudna i że moje życie jest szare i monotonne, a dni się od siebie nie różnią. I uwierzyłam w to tak, że dostawałam spazmów i w ogóle . Więc fizycznie ok, nic tam się nie dzieje za bardzo, cera w miarę, waga nie wiem, bo nie mam wagi ale raczej też bez zmian. Głównie problemy natury psychicznej. I wygląda to mniej więcej tak, że pod sam koniec opakowania, koniec 3 tygodnia jest rewelacja, kocham cały świat itd., a po skończeniu i w czasie przerwy stwarzam zagrożenie dla siebie i otoczenia.
Ma, no to zmień tabletki.
Jesteś młoda, może powinnaś spróbować z mniejszą ilością ee i z jakimś innym progestagenem.
No i na co ci były te badania hormonalne
Zobaczę jeszcze to opakowanie i następne (szlag, niefortunnie się umówiłam na wizytę, 3 dni po planowanym rozpoczęciu kolejnego opakowania) i będę gadać z ginem. Dzięki
Pamiętliwaś . Badania hormonalne robiłam w celu ustalenia poziomu PRL, TSH i testosteronu, a nie po to żeby dobrać pigułki . I przydało się, wyszło mi za dużo TSH -> ew. niedoczynność tarczycy .
Ja mam takze podobne objawy jak m-s ,ale moze nie az tak nasilone Ale biore rigevidon wiec co to oznacza w takim badz razie u mnie?Wydaje mi sie,ze powinnam własnie zmienic na jakies"lżejsze"tabletki.A chyba yasmin jest jedna z takich?jesli sie myle to prosze oczywiscie jak najszybciej mnie z błędu wyprowadzic i wyjasnic dokładnie co i jak
mam wazne pytanie. biore yasminelle. skonczylam brac wlanie pierwsze opakowanie, w niedziele wzielam ostnia pigulke z blistra. no i mam problem, nie mam jeszcze okresu, a jest czwartek, czy to normalne? co sie dzieje?
troche sie obawiam nie powiem....
Normalne.
Okres może pojawić się na samym końcu 7-dniówki.
Nie ma się czym martwić.
Dokładnie. Krwawienie ma się pojawić w 7-dniowej przerwie i nie jest ważne czy to będzie 2, 5 czy 7 dzień. Na pocieszenie powiem, że kuzynka dostawała po jednych pigułkach (nie pamiętam już jakich...) 6 lub 7 dnia i strasznie ją to wkurzało
dzieki wam bardzo, bo juz mialam stresa i nerwy...
jednak to moje pierwsze opakowanie i troche sie zdenerwowalam....
Chyba bardziej od poziomu estrogenu
A tak w ogole po pigulkach biust nie rosnie, tylko jak juz puchnie (m.in. zatrzymanie wody w organizmie) i po odstawieniu wraca do poprzedniego rozmiaru... Czasami estrogeny z pigulki moga spowodowac rozrost gruczolow lub ich nabrzmienie (do drugie mija po odstawieniu), ale zdarza sie to rzadko...
Witam.
Właśnie będę zaczynać brać yasminnele wcześniej brałam novyntte przez 8 mies i przytyłam po nich 16kg!! chociaż odżywiałam sie normalnie..lekarka powiedziała mi ze to są tabletki z wyższej polki i ze dziewczyny po nich chudną.. co wy sadzicie na ten temat? pozdrawiam
ja powiem tak: co prawda nie biore yasminelle, ale biore yasmin. firma ta sama i mysle ze powinno być podobnie. Ja po yasminie po 3 miesiącach schudłam 3 kg, nic specjalnie nie robiąc
a ja mysle ze to bzdura. Ja biore harmonet, najpierw przytyłam a teraz schudłam. To kwestia przemiany materii, ruchu, odżywiania. A tabletki maja raczej znikomy wpływ, zresdzta o tycie czy chudnięciu był osobny temat...
Nie no oczywiście. Zapomniałam dodać, że nie musi być to regułą Każdy organizm będzie inaczej reagować. Ja przy novynette, napuchłam na samym początku, po względnym przystosowaniu się, po 2 miesiącach , zeszła woda - ale i tak jest o niebo lepiej na yasmin, pod tym względem.
W temacie yasmin, było też o chudnięciu i zatrzymywaniu wody :
http://www.antyforum.pl/viewtopic.php?t=1122
Opisz swoje rażenia w wątku o yasmin
biorę yasminelle od 9 dni są to pierwsze moje tabletki antykoncepcyjne.
mam co do tego kilka pytań.. poniewaz wystąpily niepokojace objawy dla mnie... po pierwsze w 3 dniu bylam oslabiona. po drugie od 6 dnia-czyli po okresie- wystepuja u mnie krwawienia z pochwy o ciemnej barwie.wczoraj odbylam z chlopakiem swoj wymarzony pierwszy raz. krwienie do dzisiaj nie ustało.... nie wiem co mam robić? odłożyc tabletki?czekać aż krwawienie ustąpi? Proszę o jak najszybszą odpowiedź. pozdrawiam
Krwawienia są rzeczą normalną podczas pierwszych 3 miesiecy przyjmowania tabletek.
Są one objawem przyzwyczajania się organizmu do hormonów.
Gdyby utrzymywały sie dłużej niż 3 opakowania zgłoś sie do lekarza.
Plamienia są całkiem normalne w pierwszych cyklach. Dodatkowo "pierwszy raz" mógł doprowadzić do zwiększenia krwawienia, więc według mnie nie ma w tym nic niepokojącego i nie powinnaś się martwić. Mogą krwawienia międzymiesiączkowe występować nawet do trzech pierwszych cykli.
Dziwne jest natomiast to krwawienie z nosa- reagujesz tak na stres, zmęczenie itd., czy pierwszy raz Ci się to zdarzyło?? Bo osłabienie może się przy tabsach zdarzyć na początku.
Moja rada- tabletek NAPEWNO nie odstawiaj (zwłaszcza jeśli stosunek był bez innych zabezpieczeń). I poczekaj jak się rozwinie sytuacja. Jak dalej Cię będzie niepokoić, co się dzieje, to idź do gina.
[ Dodano: Nie 01 Kwi, 2007 15:34 ]
mam jeszcze jedno pytanie może trochę odbiegające od tematu ... ile po po ''pierwszym razie'' muszę czekać aż wszytko sie zagoi abym mogła kochać się kolejny raz? domyslam się, że to jest zależne od pewnych spraw, i nie podacie mi dokładnie.. ale może jakos mi doradzicie żebym za długo nie musiała czekać ..
Zależy jak wogóle masz z gojeniem ran. Ale raczej koło tygodnia jak pisze mirabelka, a według moich doświadczeń nawet i do dwóch trzeba się opanowywać
Gdzies juz było o tym na forum i o ile dobrze pamietam wiekszosc dziewczyn pisało,ze z dwa tyg.
Dziewczyny mam pytanie Czy któraś z Was może orientowała się gdzie w Szczecinie można znaleźć w miare tanio yasminelle? Bo ja sie rozgladalam i ceny wahaja sie od 43-46 zl ;/ moze macie namiary na jakas apteke gdzie jest taniej? Bede wdzięczna za info
Sprawdź w aptece "Pod Wagą" na Krzywoustego.
Przeważnie mają tam taniej.
Ok, dziekuję sprawdze.
A teraz z innej beczki: sledziłam w internecie opinie dziewczyn stosujących Yasminelle i większość uskarża sie na pogorszenie stanu cery. Czy wy drogie Panie stosujace te tabsy zauwazylyście u siebie takie skutki uboczne? Jeśli tak to jak wygląda sytuacja po odstawieniu tabletek? Cera powraca do stanu poprzedniego?
W sumie, czarnulka_, ciężko się sugerować opiniami innych dziewczyn jeśli chodzi o tabletki. Tobie akurat mogą na cerę zrobić dobrze. Trzeba samemu na sobie przetestować
cześć dziewczyny!
tabletki biorę już od 3 lat. najpierw był to Mercilon, ale potwornie bolały mnie piersi (choć były uroczo krąglutkie ), więc zmieniłam na Jeanine - trochę przytyłam (cellulit - fuj!!), piersi po Mercilonie zmalały, no i pojawiły sie problemy z bólami głowy (już i tak miałam migreny) i troszkę uwydatniły się żyły... Wiem, że to są przeciwwskazania do stosowania tabletek, ale chcemy z Panią doktor zrobić jeszcze jedną próbę. Teraz będę zaczynała Yasminelle, przypadkiem trafiłam na to forum i chciałam spytać, czy może któraś z Was przeszła podobną drogę i jakoś poradziła sobie ze skutkami ubocznymi albo znalazła "cudowną pigułkę" .
Nie ukrywam, że odrobinę większy biust (oczywiście nie kosztem bólu) bardzo by mnie ucieszył, tak samo jak poprawa stanu skóry, która po 5-cio mies. przerwie w stosowaniu tabletek, cosik się pogorszyła...
Dzięki za uwagę )
Pozdrawiam Was gorąco!
hej mam takie pytanie.. w sumie dwa.. dzisiaj wzięłam ostatnią tabletke z mojego pierwszego opakowania.. od jutra zaczyna mi się ' siedmio dniówka'' .. mogę nie brać dalej drugiego opakowania? albo czy jest taka mozliwosc ze przerwe stosowanie pigulek po polowie opakowania? a pozniej od 1 dnia okresu znowu zaczne brac? czekam na odp i pozdrawiam :*
Troche bez semnsu jest takie przerywanie-twój organizm oszaleje. Można stosować tabletki podczas takiego zabiegu tylko dowiedz się czy żaden z leków które dostaniesz nie będzie osłabiał ich skuteczności. Po co zaczęłaś brac tabsy skoro nie chcesz tego kontynuować?
Jeśli zamierzasz robić przerwę, możesz przerwać w dowolnej chwili, w tym - w połowie opakowania. Jednak nie zaleca się przerw zbyt krótkich. Optymalna przerwa powinna trwać 3 miesiące, przy czym niektórzy ginekolodzy zalecają też 1 mies.
Wybór należy do Ciebie.
Generalnie zbyt mocno szaleć nie należy, gdyż hormony to nie cukierki (tak, truizm, ale warto o tym przypominać). Mają spory wpływ na organizm, więc nie można raz brać, drugi raz nie...
daria, jak nie będziesz łykać tabsów regularnie, to organizm zgłupieje ( i w drugą stronę też- ja lecę trzeci cykl bez przerwy i się dzieją dziwne rzeczy). Ale jak już zaczęłaś brać, to bierz dalej. Bo hormony przyjmuje się po to, żeby wyregulować organizm.
Poza tym, skoro to było Twoje pierwsze opakowanie, to tym bardziej powinnaś wybrać je do końca. Pamiętaj o żelaznych 3 cyklach na przyzwyczajenie organizmu do tabletek.
czyli nie jest wskazane zrobienie po pierwszym opakowaniu jednego cyklu przerwy... ? dzięki wam za wskazówki :*
no bo to Ci totalnie zdezorientuje organizm, jak mu zafundujesz 2-miesięczny cykl
Ja nie biore jeszcze nic, moze powinnam to umiescic w jakims innym temacie, ale narazie jeszcze niedokladnie przejzalam to forum a widze ze tu czesto ktos sie wpisuje. Planuje udanie sie do ginekologa w celu zdobyciw wlasnie recepty na jakies tabletki, mam nadzieje ze po jakichs badaniach, bo jak na razie to za duzo o antykoncepcji nie wiem. Slyszalam, ze dobrze dobrane tabletki reguluja cykl, pomagaja na cere i wlosy itp.. Ja rok temu mialam wypadek i wszystko mi sie bardzo oslabilo, wlosy zaczely wypadac wiec interesuje sie na ile jest to prawda? I co zrobic, zeby ginekolog rzeczywiscie dobrze te tabletki dobral?
Pzdr.. :*
Jeśli wzmocnienie włosów, cery itp. jest jedynym powodem, dlaczego chcesz brać tabsy, to jednak radziłabym najpierw skonsultować się ze swoim lekarzem i wypróbować inną kurację - witaminową, herbatkową itp.
Natomiast jeśli chodzi o antykoncepcję, to lekarz powinien przede wszystkim wypytać Cię o choroby w rodzinie, porozmawiać z Tobą. Niektórzy zlecają badania. Ale o tym znajdziesz na forum, poprzeglądaj jeszcze
I tak jak mówi Cleffect: czasami sie zdarza, że tabletki nie pasują, są różne skutki uboczne, w tym też zdarza się pogorszenie cery.
Nie chcę brzmieć jak stara ciotka, ale dla mnie też wiek 15/16 to za wcześnie na tabsy. jednak wiadomo - lepsze to, niż nieplanowane macierzyństwo. Jeśli regularnie miewasz okresy juz od kilku lat, to nie powinno być problemu.
Sovereign, przyjete jest ze tabletki powinno sie zaczac brac co najmnioej trzy lata od dostania pierwszej miesiaczki. ja rowniez uwazam ze jestes troszke za mloda na tabletki.
tak jak powiedziala Rose, aby wzmocnic wlosy i paznokcie nie od razu trzeba brac sie za hormony-sa jeszcze inne srodki.radze przejsc sie do sklepu zielarskiego.
zawsze nalezy pamietac ze tabletki to sa jednak hormony a nie jakies witaminki.
Ja sie tylko zastanawiam, tez myslalam, ze to moze byc za wczesnie jednak rzeczywiscie nieprlanowanej ciazy bym sie obawiala. Nie chodzilo mi tylko o wlosy i paznokcie
Włosy można wzmocnić skrzypem. A w Twoim wieku (chybaże pierwszą miesiączkę miałaś w wieku 11 lat??) nie warto jeszcze ingerować w równowagę hormonalną. Bo w Twoim, Sovereign, organiźmie ona się dopiero ustala. Również uważam, że w celach kosmetycznych nie ma sensu stosować tabsów- są inne metody. A nieregularne cykle w Twoim wieku mogą się zdarzać jeszcze, ale lepiej, żeby organizm SAM je wyregulował, a nie żeby zrobiły to za niego tabletki.
Przemyśl tę decyzję jeszcze. Bo tabsy to spora ingerencja w cały organizm.
Byłam u ginekologa i przepisal mi wlasnie Yasminelle. Powiedzial ze sa to najnowszej generacji tabletki..Ja mam jednak watpliwości po przeczytaniu skutków ubocznych... Teraz juz sama nie wiem co mam robić. Byly by to moje pierwsze hormony. I nie wiem czy warto zarezykowac...
O skutkach ubocznych producenci pisać muszą - w razie co oni informowali i przestrzegali.
A to co piszą użytkowniczki Yasminelle to ich osobiste wrażenia - akurat na nie te tabletki zadziałały tak a nie inaczej.
Ale to wcale nie znaczy, że u Ciebie wszystkie te "dolegliwości" wystąpią.
Musisz je niestety przetestowac sama na sobie.
Nie beda pasować - zmienisz - prosta sprawa.
Hah, przy pierwszych tabsach miałam taki sam problem . Na dodatek była to Diane-35, przy której wiadomo że jest mnóstwo negatywnych opinii. A okazało się, że całkiem nieźle je tolerowałam . Pamiętaj, że jak sobie wkręcisz, że na Ciebie jakoś strasznie będą działać to jest większa szansa, że tak właśnie będzie . Bo sporo rzeczy można sobie wmówić . Podsumowując - tak jak pisze Aguu, jak ich nie zaczniesz brać to się nie dowiesz . Spokojnie.
Też mam Yasminelle Czekam tylko, aż dostanę okresu aby zacząć łykać i czerpać radość z seksu bez ograniczeń
Chciałam Yasmine - ale gin. jakoś mnie przekonał na elle...
Wcześniej będąc z moim bylym bralam Harmonet przez pół roku i mam nadzieje, że i tym razem okaże sie, że nie istnieje w moim przypadku coś takiego jak zauważalne skutki uboczne.
Tak więc nowy chłopak, nowe tabletki... przydałby sie jeszcze nowy samochód do kompletu...
KasienkaGda,
Nie ma co bać się tabletek - są tak wspaniałym wynalazkiem, że tylko się cieszyć
Jak Ci Harmonet nie dawał skutków ubocznych, to możesz nie mieć skutków ubocznych też od Yasminelle, bo mają równoważne dawki EE, które pewnie Ci służą.
Co do skutków ubocznych wogóle- każde tabsy mogą powodować podobne, więc nie ma co się bać, tylko trzeba próbować i dopasować w końcu odpowiednie tabletki.
Ot, cała filozofia
Tak, tak, pigułki wspaniały wynalazek, nie ma się co bać tylko używać i korzystać z życia. Gro ginekologów ochoczo to potwierdzi przepisując z radością receptę na pigułki od sponsora. Później co najwyżej po pięciu latach brania tabsów u dziewiątego czy dziesiątego ginekologa, którego odwiedzisz dowiesz się, że nie powinnaś była nigdy brać hormonów, bo w Twoim wypadku są niewskazane.
Juhu!
Vivien, ginekolodzy pewnie i potwierdzą ochoczo - ale bardziej ochoczo potwierdzą dziewczyny, które biorą i mają sie dobrze i nie muszą sie denerwować i rozpraszać w najbardziej intymnych momentach...
Na coś trzeba umrzec... wole od tabletek niż z lęku, że mialam dziure w prezererwatywie
No proszę, suwenirka tutaj
Ale ja nie o tym. Lekarz przepisał mojej dziewczynie Yasminelle, ale w roztargnieniu słońce moje zapomniało powiedzieć lekarzowi, że ma lekką niedoczynność tarczycy. Myślicie że to może być jakimś przeciwwskazaniem?
Moim zdaniem niet, aczkolwiek warto mu o tym wspomnieć . Mi przy badaniach wyszło za wysokie TSH, co sygerowałoby właśnie lekką niedoczynność, ale gin kazał tylko robić co pół roku profilaktyczne badania i wypisał Yasmin .
yasminelle- super pigulki, jak u mnie zadnych skutkow ubocznyh, koncze 3 opakowanie, jednak musze zmienic bo jak dla mnie sa stanowczo za drogie (40zl). jednak te tabsy sa godne polecenia. gdy stanieja przynajmniej o polowe wroce do nich spowrotem
Wiesz, jak Ci nie dają skutków ubocznych, to warto brać.... chybaże rzeczywiście cena jest dla Ciebie nie do przejścia. A stanieją pewnie jak wejdzie V generacja
moze jakby pracowal to bardzo chetnie by sie skladal, ale niestety studije jeszcze i to dziennie wiec problem jest
[ Dodano: Czw 19 Kwi, 2007 20:55 ]
no ale w sumie, to Wasza wspólna sprawa- pogadaj z nim może. Po 20 zł na łebka na miesiąc, to nie jest straszna kasa, a skoro te tabsy Ci odpowiadają, to naprawdę szkoda zmieniać, bo możesz trafić na gorsze.
[ Dodano: Czw 19 Kwi, 2007 20:58 ]
a tak z ciekawosci dlaczego nie mozna w czasie stosowania tabletek spożywać produktow ziolowych? np. dziurawiec? oslabiaja skutecznosc? jak tak to dlaczego? czy bratek tez jest nie wskazany? pozdrawiam!
wiesz w sumie to sie nie wydaje tak duzo jak sie powie 20zl na miesiac, ale jak sie nie pracuje to juz inna sprawa, a od rodzicow to troche glupio bulic. do puki nie znajde pracy musze leciec na oszczednosciach i tyle.
[ Dodano: Czw 19 Kwi, 2007 21:16 ]
Hmm wiesz.. jeżeli idzie tu o kwestię częstotliwości wspołżycia to nie powinnaś tego mierzyć miarą finansową.
Jeżeli spotykacie się tak rzadko i seks jest tak rzadki to może daruj sobie hormony i przejdzcie na gumki?
wiesz ale gumki to tez sprawa niepewna. tez trzeba by bylo myslec o dniach plodnych, nieplodnych, zeby zadnej wpadki nie bylo. a jak sie juz spotykamy to nie chcemy tez o takich rzeczach myslec. a my tez nie wyznajemy zasady jak inne moje kolezanki (smiech na sali) ze "zaloze 3gumki na raz, bedzie pewniej"
[ Dodano: Czw 19 Kwi, 2007 21:25 ]
praca po wakacjach, wiec bylo postanowione ze wtedy tez bedzie zmiana, no chyba ze moj organizm zaakceptuje cilesty i tyle
natalia_lila, to spróbuj z Cilestem- trzymam kciuki
daria, dziurawiec obniża (pewnie przyspiesza metabolizm hormonów w wątrobie), a co do bratka, to nic mi nie wiadomo, żeby wchodził w interakcje.
Dziewczyny,
Słońce moje, księżniczka roztargnienia, miała wczoraj pierwszy dzień okresu i zapomniała wziąć pierwszej (ogólnie, nie tylko w cyklu - pierwszej bo dopiero zaczynamy brać) pigułki Yasminelle. Czy może od dzisiaj (albo jutra) zacząć brać te tabsy? Musi jakoś skrócić czas przerwy, czy jak to wygląda? Co się robi w takich sytuacjach?
Z tego co slyszalam to są dwie szkoły zaczynania brania pigułek po raz pierwszy. Albo pierwszego dnia okresu, albo piątego. Jednak nie jestem pewna czy można tak brać przy Yasminelle, lepiej niech się inne, bardziej zorientowane w temacie, dziewczyny wypowiedzą
http://www.antyforum.pl/viewtopic.php?t=13
w przykładowej ulotce jak wół jest napisane:
Możne Pani również rozpocząć stosowanie preparatu od 2. do 5. dnia cyklu, ale wówczas przez pierwsze 7 dni należy stosować dodatkowe metody antykoncepcyjne (metody mechaniczne).
- wystarczyło sprawdzić podstawy, nawet nie trzeba było szukać w szukajce.
Dodatkowo się zabezpieczacie przez 7 dni, dziewczyna zjada do końca opakowanie - przez 21 dni - tabletki, a potem robi normalną 7dniową przerwę, tylko nie można wydłużać 7 dniowej przerwy do 8 czy 9 dni, więc skoro jest roztargnięta, to polecam przypomnienie w komórce!
Tak właśnie, NIGDY nie wydlużać przerwy między opakowaniami. Teraz brać od 2 do 5 dnia cyklu, ale zabezpieczajcie się przez tydzień dodatkowo, a potem już można szaleć do woli Do końca brać wszystko normalnie.
Gof, podoba mi się Twoje podejście: "zaczynamy brać", widzę, że się angażujesz w to wszystko, no i w ogóle, niewielu tu facetów piszących w imieniu swoihc dziewczyn (jeszcze chyba BiD jest tylko??)
niom, ukłony dla zaangażowanego Gofa:) fajnie że są tacy faceci
mój mężczyzna też stanął na wysokości zadania bo gdy się dowiedział ile płacę za prywatnego ginekologa i tabletki zapytał, czy może powinien mnie jakoś wspomóc b to w końcu i jego sprawa ...:P fajny jest
na to ja mu rzekłam że skoro tak do tego podchodzi to powinien też się dokładac do mojej kosmetyczki, fryzjera i manikurzystki, bo to tez jego sprawa....:)
wiecie co powiedział?
.... "zawsze mogę powiedzieć że podobasz mi się taka jaka jesteś i zadne takie nie sa Ci potrzebne "...cwaniak...:)
Nie cwaniak, tylko zakochany facet
Własnie skonczylam 1 opakowanie Yasminelle ( to moje 1 sze tabletki w zyciu ;P ) i 4 dnia przerwy dostalam krwawienie z odstawienia, tyle ze niczym nie rozni sie ono od okresu ktory mialam przed rozpoczeciem stosowania tabsow, tzn jest tak samo bardzo obfity :/ I teraz sie schizuje, czy sa skuteczne ;P moze bezpodstawnie ale nie wiem co moze byc powodem? Poprostu moj organizm tak reaguje, czy moze tabsy sa za slabe? Zadnych skutkow ubocznych jak narazie nie zauwazylam, plamienie mialam moze przez 4-5 dni na poczatku a potem bylo ok ale jesli nawet bylyby za slabe to skutecznosc oczywiscie jest zachowana?
Jeśli chodzi o działanie antykoncepcyjne, to jest ok
A krwawienie może się niczym nie różnić od okresu, każdy organizm reaguje inaczej. Zresztą, nawet w trakcie dłuższego brania tabletek może być tak, że w jednym miesiącu będziesz miała lekkie dwudniowe krwawienie, a następnego miesiąca normalny okres 4 dni. Nie ma reguły, więc radzę się nie martwić.
Ofitość krawiwenia, tak jak zawsze, zależy też od Twojego stanu zdrowia w danej chwili, nie tylko od tabsów.
Nie masz co schizować, tabletki brane regularnie skutkują.
Czesc mam pytankko: czy jak ustwailam sobie wczesna godzinke na branie tabletek (godz. 7) to czy moge przy drugim opakowaniu przestawic sobie raczej na godzine wieczorna...tzn wiem ,ze moge ale czy musze sie przez jakis czas dodatkowo przez to zabezpieczac..wybaczcie jesli to glupie pytanie ale to moje pierwsze tabletki antykoncepcyjne pozdrawiam
Jeśli godzina wieczorna nie przekroczy "spóźnienia" o 12h czyli będzie to max. godzina 19 to dodatkowe zabezpieczenie nie jest potrzebne. A jak już zaczniesz nowe opakowanie około 18-19 to w ciągu jego brania możesz tą godzinę w razie potrzeby przesunąć jeszcze do przodu.
zawsze można 7 dnia przerwy - czyli jeden dzień teoretycznie wcześniej niż normalnie - wziąc o tej godzinie wieczornej o której ci pasuje i brać tak przez 21 dni, będzię się to wiązało z tym, iż jak np. przy tym opakowaniu brałaś ostatnią tabletke w środę, to teraz będziesz brała ją we wtorek, następnie 7 dni normalnej przerwy
dziekuje za pomoc...przesune sobie tak na godz. 16 wiec bedzie okej
[ Dodano: Sro 02 Maj, 2007 14:37 ]
Dziewczyny,
Czy jeżeli tabletka była wzięta, zwymiotowana i po 12 godzinach była wzięta druga, to odporność zostaje obniżona?
Drugie pytanie - czy każda tabletka zawiera to samo (można brać niezgodnie z kierunkiem zaznaczonym na opakowaniu)?
Jeśli tabletka została na sto procent zwymiotowana to drugą trzeba przyjąć jak najszybciej w miejsce tej zwymiotowanej. Dlatego po 12 godzinach przydałoby się przez tydzień zabezpieczać.
W przypadku Yasminelle każda ma to samo.
M-s mówisz o następnym tygodniu po zapomnieniu.
A czy jest się zabezpieczonym na rzecz seksu przed zapomnieniem tabletki?
Dziewczyny! Zawsze biore yasmienelle o 22.00 - a wczoraj zapomnialam
To 20 tabletka z opakowania.
Na ulotce jest napisane, że jeśli zapomni sie w trzecim tygodniu to natychmiast trzeba przerwac przjmowanie tabletek, zaczać tydzien przerwy nie dluzszy niz siedem dni wliczając pomiiętą tabletke i rozpocząc nowe opakowanie. Jedak to dotyczy tabletki zapomnianiej ponad 12 godzin.
A mi dzisiaj przed 8 przypomialo się - to 10 godzin będzie a więc prawie 12 - czy 10 jeszcze sie liczy? O 8.00 łyknęłam zapomnianą tabletke.
Ale wczoraj i w nocy i po południu dużo sie kochaliśmy z moim chłopakiem i dlatego sie boje.
Jezu... bralam juz w życiu z 8 opakowan i niegdy mi sie nie zdarzylo zapomnieć - dlatego spanikowalam Bardzo szybko łykęłam wczorajszą tabletke - ale teraz myśle czy nie lepiej zrobić teraz przerwe w braniu skoro tylko dwie tabletki zostaly w opakowaniu...
Poradźcie mi prosze co zrobić - czy robic teraz przerwe czy brać jeszcze te dwie pozostale tabletki o stalej porze 22giej.....
Pojutrze mam wizyte u ginekologa i bede mieć nowe opakowanie - więc moge nawet brać tabletki bez przerwy... ]
Prosze napiszcie coś, bo boje się...
Skoro wzięłaś ja 10 godzin później to wszystko ok...
Nie przekroczyłaś przecież tego limitu 12 godzin...
Ja kiedyś brałam 12 godzin po i w ciążę nie zaszłam więc moim zdaniem wszystko jest ok
Ale może nie szalalas z chlopakiem caly dzie przed zapomnianą tabletką.... ??
A ja ..... tak i dlatego bardziej mam dylemat -
czy robić już od dzisiaj przerwe w braniu?
czy brać drugie opakowanie bez robienia przerwy?
mówiesz żeby zaczynać po ostatniej tabletce która mi zostala - czyli normalnie - ja bym sie nie bala gdtybysmy tak bardzo nie szaleli wczoraj.... ale w tym wypadku - prosze poradżcie która z dwóch opcji wczesniejszch jest ROZSĄDNIEJSZA??
Tak, seks przed zapomnieniem był bezpieczny. Co do tamtej 20-tej tabletki, to ja bym nie brała, ale wzięłaś w ciągu 10 godzin więc nic się nie stało. A po co dwa opakowania bez przerwy? Jeśli dobrze zrozumiałam, to nie powinno być takiej potrzeby (jedna zapomniana tabletka, wzięta po 10 godzinach). Weź normalnie wszystkie z listka, żeby było po bożemu , chyba że Ci to jakoś zawadza, to możesz już teraz skończyć opakowanie, ale pamiętaj że kolejne będziesz rozpoczynała innego dnia. Zabezpieczenie jest ciągle . I nie przejmuj się seksem przed przerwą, jeśli zaczniesz kolejne opakowanie w terminie to będzie dobrze.
kurcze ja zmieniłam z microgynonu na yasminelle i czekam na krwawienie a potem sie zobaczy jak będę to znosiła...
Jakos szczegolnie nie jestem zadowolona z yasminelle - chyba skladniki mi sie nie dopasowaly. Wlasciwie nic sie nie dzieje - jedyne co to non stop plamienia.
Zaraz ide do gin. - zobaczymy co powie... ale to niemożliwe żeby organizm aż tak długo się przystosowywal... Przy harmonecie - po tygodiu nie mialam żadnych plamien... jak widać tak niska zawartosc hormonów ma tez swoje minusy
Plamić możesz cały miesiąc... I jest to normalne...
Hej dziewczyny
Mam pytanie, zadam je przy najblizszej okazji lekarzowi, ale moze ktoras z Was miala podobna sytuacje. Otoz, bralam przez 10miesiecy Logest - i bylo mi po nim super- niestety przez ostatnie 3 cykle brania pod koniec opakowania zaczelam miec plamienia, wiec lekarz zalecil zmiane na cos 'mocniejszego' - dostalam Yasmin. Biore juz 7 opakowanie. Wszystko niby po nim gra, ale: apetyt na sex mam znacznie mniejszy niz na Logescie. Stad moje pytanie: Co by bylo, jakby zmienc Yasmin na Yasminelle? Czy znowu zaczelabym plamic, tak jak na Logest? Ciekawe.
Pozdrawiam
Yasminelle jest slabsze od Yasmin.
Moze lepiej zmienic na jakies inne tabletki zawierajace tyle samo estrogenu co Yasmin?
[quote="Keyti"] Otoz, bralam przez 10miesiecy Logest - i bylo mi po nim super- niestety przez ostatnie 3 cykle brania pod koniec opakowania zaczelam miec plamienia, wiec lekarz zalecil zmiane na cos 'mocniejszego' - dostalam Yasmin.[quote]
ja w identycznej sytuajcji dostalam slabsze tableti... zamiast cilest jasminelle...
qrde od czego to zalezy...??
pewnie od firma farmaceutycznych z ktorymi lekarze mja "umowy"
Proponuję jak asiek, coś z 0,03 EE i innym progesteronem- może Minulet albo Regulon??? Może lepiej nie zmieniać na słabsze, skoro miałaś plamienia przy Logeście.
Keyti, zaproponuj ginowi taką opcję, no chyba że jest z tych wszystkowiedzących (jak mój poprzedni), to lepiej go zmień.
Co do "zależności"- wszystko zależy tylko i wyłącznie od gina, a ci, niestety, bywają "sponsorowani"... ale też nie trzeba od razu na to tak patrzeć- może Ci, magdusia, Cilest nie służył za dużą dawką EE i dlatego gin postanowił zmienić? No nie knujmy jakiejś ogólnoświatowej teorii spiskowej
pytanko do dziewczy, które biorą jasminelle:
czy was też tak bolą piersi?
bo u mnie (2 opakowanie) tylko pierwszy tydzień luzik, a od drugiego zaczyna się ból i stopniowo narasta....
to wszystko zalezy od organizmu, na kazdego tabketki dzialaja inaczej. mi po Yasminelle nic nie bylo, ale ty mozesz miec jakies skutki uboczne.
a jak to w końcu działa, bo już się pogubiłam: piersi bolą od zbyt niskiej, czy zbyt wysokiej dawki estrogenów?
[ Dodano: Sob 19 Maj, 2007 10:40 ]
mnie po Yasminelle nie bolaly piersi, za ro teraz jak biore Cilest to bardzo bola, przez pierwsze 2 tyg, w trzecim juz mniej. tak wiec wszystko naprawde zalezy od organizmu
mam pytanie: jakiej generacji jest yasminelle? Nie mogę się w tym połapać
IV generacja - tak jak Yasmin
Czyli najmniej obciążająca układ krwionośny? Przynajmniej wg tego, co wyczytałam na tej stronie: http://www.amwaw.edu.pl/antykoncepcja/
Przepraszam, że tak łopatologicznie trzeba mi to wszystko tłumaczyć, ale po prostu się boję
No Yasminelle zawiera to samo co Yasmin, tylko że w innych ilościach, więc myślę że można tak powiedzieć.
A teraz to ja mam mętlik ;-( myślałam, że to IV generacja działa najbardziej niekorzystnie na układ krwionośny...
Też tak słyszałam.
Co zresztą potwierdziła mi babka od USG oraz oczywiście moje własne objawy.
Ja słyszałam, że III generacja jest najgorsza, a IV nie szkodzi aż tak bardzo. Zresztą chyba ginekolog wiedział co mi przepisuje
No skoro slyszałaś inaczej i wogóle gin napewno wie co robi to po co się nas pytasz..?
Ja piszę co wiem i co przetestowałam na sobie.
Zrobisz z tą wiedzą co chcesz.
Dziewczyny dzisiaj mam plamienie (jak zawsze przed okresem). Czy mogę już dzisiaj wziąć pierwszą pigułkę (Yasminelle). Brzuch mnie boli jak podczas "normalnego" okresu, a ostatnio mój gin nazwał moje plamienie okresem. Proszę o w miarę szybką odpowiedź.
Claire - odpowiedziałam Ci na FG
Dzięki
Pytałam się znajomego lekarza co do układu krzepnięcia i powiedział, że IV generacja jest najlepszym rozwiązaniem Czyli bez stresu
Można przy Yasminelle brać normalnie Ibuprom?
Tak, mozna, nie wplywa na skutecznosc.
czy można przerwać yasminella na 1 miesiąć prosze o szybką pomoc
Miesięczne przerwy nie sa wskazane - rozregulujesz organizm.
Jak długo je bierzesz?
No nikt Ci nie zabroni , ale nie jest to najrozsądniejsze wyjście.
Jak pisałam w ShoutBoxie- też uważam, że taka przerwa jest bez sensu.
Po takiej przerwie znów się będziesz musiała do tabsów przyzwyczajać i jak pisze Aguu, rozregulujesz sobie organizm.
a wiec, ja tez pisalam o tym w shout boxie, ze na 1 miesiac czasu nie ma sensu nawet robic przerwy. zazywanie tabletek, to nie zabawa, one zawieraja hormony i maja wplyw na nasz organizm, a jemu potem ciezko bedzie wytlumaczyc co i jak zrobisz przerwe, potem znow zaczniesz brac, organizm zglupieje
przerwa na okres miesiaca czasu jest nie wskazana, szkoda organizmu, bo on na tym najbardziej ucierpi, ale twja decyzja
a wiec, ja nie pisalam o tym w shoutboxie (whatever), ale moim zdaniem nie powinnas robic przerwy na miesiac. Pamietaj, ze organizm przyzwyczaja sie do dawki hormowow, ktore bierzesz i taka krotka przerwa moze bardzo namieszac.
dzięki tabsy mam drogie, a akurat w tym czasie nie potrzebuję zabespieczenia. nie znam się za bardzo na tym bo biorę dopiero 2 miesiące, dobrze że spytałam, bo pewnie bym nie brała, zdrowie w sumie najważniejsze.
A to jeszcze bardziej nierozsądne, skoro tak krótko je bierzesz. Może przy następnej wizycie poproś lekarza o tańsze tabletki?
malutka, skoro bierzesz tak krotko tabletki, to nie radze robic zadnej przerwy szkoda tego calego zametu i wystawiania organizmu na niepotrzebne zamieszanie. nawet jak nie musisz ich uzywac w tym miesiacu, kiedy chcesz odstawic, to jednak lepiej je brac. jeszcze nie minal czas przystosowawczy organizmu do tabletek, wiec pewnie organizm zbzikuje
idz do lekarza, powiedz, jak sprawa stoi i pewnie przepisze ci tansze. nigdy z tym nie ma problemu < bynajmniej nie powinno byc >
ja rozniez bralam Yasminelle, dokladnie 3 miesiace (bo na tyle mi wystawil recepte) i stwierdzilam ze jednak cena jest za wysoka i nie stac mnie na nie (120zl na 3 miechy dla osoby juz niepracujacej to duzo). na wizycie powiedzialam ze sa za drocie i dal mi Cilesty (z ktorych, nie powiem, jestem tak samo zadowolona jak z Yasminelle)
malutka,
ja polecam lekture forum jak bedziesz miala chwilke
To ze przez miesiac nie potrzebujesz zabezpieczenia, nie jest argumentem, zeby przerwac branie tabletek. Zastanow sie jak czesto tak naprawde potrzebujesz tabletek. No i w ogole poczytaj troche wiecej
wiecie co pewnie faktycznie głupio bym zrobiła z tą przerwą. cena mi nie przeszkadzała do póki nie zrezygnowałam z pracy. teraz faktycznie chyba poproszę o zmianę na tańsze, bo na prawdę koszmar tyle bulić za tabletki. mam nadzieję tylko że nie będę miała problemu z przystosowaniem innych, bo przez pierwszy miesiąć brałam yasmin i źle się czułam, dlatego lekarz przepisał mi yasminelle. to są chyba najmniejsze możliwe dawki hormonów. tak wogóle to ma znaczenie że są słabsze niż inne tabsy (chyba nie mają przez to słabszego działania). a na czytanie niestety nie mam czasu
nie maja znaczenia. nie wplywaja na dzialanie. kazde tabsy sa tak samo skuteczne
Brać tabletkę
okej, biore dzięki :*
okej, dzieki jeszcze raz, bo się trochę stresowałam czy nie popełnię błędu jak dzis wezme, a jezeli powinnam wziąć dziś, to co będzie jak wezmę jutro ; d
To musi być pierwszy dzień okresu. Jeśli okres przyjdzie wieczorem to nic się nie dzieje jak tabletkę wexmiesz rano na przykład. Ja chyba bym się trzymała tego,że można przyjąć w ciąggu 24h od rozpoczecia okresu.
racja. to ze przykladowo dostalas okres o 12 w nocy, to nie znaczy, ze od razu juz musisz brac tabletke i tak juz zawsze. ja jak dobrze kojarze okres dostalam cos w godzniach nocnych i tabletke ustalilam sobie o godz. 21. rano bym specjalnie nie wstawala, a pozniej zawsze jest cos do zrobienia, wiec zostal wieczor.
wybierz sobie odpowiednia pore dla siebie, ktora bedzie ci odpowiadac i nie bedziesz zapominac o tabletce
ale ja własnie nie wiedziałam co się dzieje, bo nigdy wcześniej nie miałam plamienia przed okresem. no ale teraz przyszedł.
[ Dodano: Sro 20 Cze, 2007 10:11 ]
przejde sie do gina i chyba poproze o zmiane stedrilu na yasminelle, bo przy tym mam straszne migreny i utylam ponad 6 kg.. w sumie cena u mnie w aptece to 42 zeta ale jak sie przejade do miasta obok kolo mojej uczelni to 32,50
yasminelle
asiek, no właśnie wiem, i troszkę zdziwił mnie post Dirty bo zrozumiałam że to za stediril
tuffa, a wzięłaś już pierwszą tabletkę? Bo jeśli tak, to możesz mieć taki okres... Jak zaczynałam moje pierwsze opakowanie Yasminu, to mój okres trwał 2 dni i był bardzo skąpy. Myślę, że tak właśnie mój organizm zareagował na hormony...
hej!
ja biore yasminelle od kilku dni, place za niego w olsztynie 36zl, moze ktoras z Was kupuje go w olsztynie taniej?
już. przyszedł, kurcze.
ze zdwojoną siłą ;' x
Mam pewną wątpliwość otoż wczoraj skonczylam brac antybiotyk i zostaly mi juz tylko 2 tabletki Yasminelle do konca. Wyczytalam ze wtedy najlepiej nie robić przerwy tylko zaczac od razu nowe opakowanie, ale wczesniej tez gdzies pisalyscie, ze na poczatku brania tabletek nie powinno sie raczej tego robic ( to moje 3 opakowanie) Wiec pytanie jest takie czy lepiej zjesc te 2 tabletki zrobic normalnie 7 dniowa przerwe i potem zaczac nowe opakowanie + zabezpieczac sie dodatkowo 14 dni czy lepiej jednak zaczac nastepne bez przerwy?
Ja bym nie robiła prerwy i zabezpieczała się dodatkowo
tak sie zastanawiam czy zmieniajac po raz 5 tabletki w iagu roku niczego sobie nie popierdziele.. bo ten stediril w moim wypadku wcale sie nie sprawdza.. tyje i mam straszne bole glowy, zwlaszcza a trakcie przerw:/
łe, przerąbane. ja nie mam żadnych ubocznych.
ja jestem po pierwszym opakowaniu tych tabletek i na razie jest ok.jedynie plamienie miałam podczas tego opakowania ale to normalne. muszę tylko jeszcze próby wątrobowe zrobić i wtedy się okaże czy trafiłam tabletki.
Witajcie =)
Dziś rano (pierwszy dzień miesiączki) przyjęłam swoją pierwszą tabletkę Yasminelle. Jest to moja pierwsza tabletka antykoncepcyjna w życiu. Oczywiście zgłębiłam dokładnie całą ulotkę i zagrzebałam się w necie w różnych artykułach na ten temat. I teraz tak: lekarz rzucił, że kochać się z moim najmilszym możemy zacząć dopiero przy drugim opakowaniu, bo przy pierwszym blistrze Yasminelle nie zapewnia pełni bezpieczeństwa. Ulotka z kolei podaje, co następuje: "Jeśli nie stosowano preparatu antykoncepcyjnego zawierającego hormony w poprzednim miesiącu: (...) Jeżeli pacjentka zacznie przyjmować Yasminelle w pierwszym dniu menstruacji, jest natychmiast chroniona przed ciążą." Natomiast w necie spotkałam się już z opiniami, że współżycie można zacząć już przy pierwszym blistrze, ale po 7 dniach. Kompletnego pomieszania z tego można dostać, gdy tak wszędzie mówią, piszą i podają co innego Chciałabym więc poznać Wasze opinie i Wasze doświadczenia z tym związane. Za wszystkie z góry bardzo serdecznie dziękuję =)
Pozdrawiam serdecznie Was wszystkie, kobitki =)
To jest tak, że są różne szkoły. Ale z moich doświadczeń wynika ( ), że przy pierwszym cyklu, jak bierzesz od pierwszego dnia miesiączki, to zabezpieczona jesteś Kwestia zaufania do tabsów
[ Dodano: Pon 25 Cze, 2007 00:12 ]
Ja co prawda stosuje Yasmin, ale mechanizm działania tabletek z tego co wiem jest taki sam. Mi lekarz powiedział, że mogę kochać się z chłopakiem już pierwszego dnia, przy założeniu, że pierwszą tabletkę wezmę w pierwszym dniu miesiączki.
I tak też zrobiłam, kochałam się już 3 dnia brania tabletek A potem to już regularnie :> I w ciąży nie jestem
No, ja miałam podobnie- 3 dnia chyba też daliśmy czadu i nic się nie stało. Ale jak nie ufasz jeszce tabsom, to możesz poczekać- tak dla komfortu psychicznego
Bardzo dziękuję za Wasze wypowiedzi =)
@ Olka: No, nie ufam jeszcze tabsom... ;P To prawda. A jeszcze jak się naczytałam o tych wszystkich skutkach ubocznych, to mi się ich trochę odechciało ;P Ale zamierzam po prostu obserwować swój organizm i jakby się coś złego działo, to najwyżej powiemy im "papa"
A włąśnie, to ja od razu zapytam: Jakbym chciała kiedyś rzucić tabsy, to kiedy mogę? To pewnie zależy od tygodnia , w którym był stosunek, prawda? Ale jak jest dokładnie? (Lekarza oczywiście też zapytam. Jak tylko go zmienię, a zrobię to na pewno.)
crimson84, ostatnim dniem bezpiecznym jest ostatni dzień, w którym wzięłaś tabletkę. Tak więc jeśli dziś wzięłaś tabletkę i dziś odbyłś stosunek, a chcesz od jutra juz nie brać, to jest ok. Natomiast jeśli dziś wzięłaś tabletkę, a jutro się kochałaś i więcej tabletek nie brałaś, to już jest ryzyko.
Zabezpieczona jesteś do ostatniej tabletki, którą weźmiesz w takim wypadku. Ale od stosunku powinno się odczekać przepisowe kilka dni, co żyje plemnik (w dziale NPR było na ten temat).
Co do seksu bez zabezpieczenia- nie namawiam.
Crimson84, obserwuj sytuację i przede wszystkim- nie nastawiaj się negatywnie. Poczekaj 3 miesiące i jak będzie źle, to poproś gina o zmianę tabletek. Ja np. brałam Harmonet pół roku... istna masakra- huśtawki nastroju, ciągle mi niedobrze było. A mój gin twierdził, że "to idealne tabletki dla mnie". W końcu zmieniłam gina i tabsy. Ta zmiana bardzo dużo dała. Najpierw na Novynette teraz od kilku miesięcy Regulon. Trzeba walczyć o swoje, a tabsy zawsze się dopasowuje metodą prób i błędów.
Nie wiem czy dobrze Ciebie zrozumiałam, ale jeśli będziesz chciała rzucić tabsy to po skończonym opakowaniu...
Witam Ja wasnie dzis zaczelam brac yasminalle pierwsza tabletka przed tym mialam plamienia bo braam globuki gyno-femidazol i moj ginekolog powiedzia ze pierwsza tabetke mam wziac jak wzstapi normalne krwawienie a nie plamienie. W czesniej bralam przez 5 lat mercilon ale moje libido bzlo marne przy nim. Teraz poprosilam o cos co nie obnizy go
A ja od nastepnego tygodnia bede brac Yasminelle mam nadzieje ze nie bedzie takich skutków ubocznych jak przy Cyprescie czy Nowynette i ze w koncu trafie na moje tabletki.
Madziaka,
jak sie czujesz po yasminelle?
[ Dodano: Sro 01 Sie, 2007 19:59 ]
kwestia samopoczucia po tabsach jest sprawa indywidualna..
wiem ale zawsze przujemniej wiedziec jak inni sie czuja a tak ogolnie to same młode kobietki tu pisza czy nieco starsze sie nie zabezpieczaja?
mata, a czy masz jakies niepokojące objawy??
yasminelle to dość "słabe" <tj. z niską zawartością EE> jak na czterdziestolatke...<może się mylę>
polecane są głównie dziewczynom jako pierwsze tabsy... ale skoro gin je przepisal...
chyba ważne jest tutaj też to czy rodziłaś...
od Justyce: fleksja leży...
rodziłam dzieki za odpowiedz rano czuje sie ogolnie słabo i bola mnie nogi wieczorem jest ok
mata - taka prośba moja - używaj czasami znaków interpunkcyjnych, wiesz... przecinki, kropki, te sprawy....
niom...jak zaczynałam brać 5 listków temu to płaciłam prawie 50 zolek ...no 46-48 w zależności od miejsca...
a ostatnio kupiłam za 34 !!!
Hehehe, to trzeba będzie poczekać jeszcze parę lat, zanim będą kosztować tyle, co III generacja
[ Dodano: Czw 02 Sie, 2007 13:59 ]
no właśnie nie, choć na poczatku też tak myślałam... w kilku aptekach sprawdzałami waha się tak do max. 36 zł...
jasne ze do ceny III generacji daleko...ale lepiej 30 parę niż pół banieczki...:P
fakt, ciekawe ze dość szybko tanieją...w sumie niedawno dopiero jasmin zaczął spadać...
hm, może się zorientowali że przegieli...
z tego co tu czytam to większość z was jakoś ten pierwszy okres przyjmowania stara się przejść.chyba tez spróbuję
niezależnie od tego jakie pigułki będziesz brała to jest normalne ze pierwsze trzy miesiące mogą być kiepskie i nie raz była o tym mowa...po prostu to tzreba przejść, bez zastanawiania się... bo tak moze być w przypadku każdej pigułki...
chyba że w grę wchodzą dolegliwości wymienione w ulotce wśród tych, prze które lek należy odstawić, no ale ulotkę to Ty masz przed sobą i tak na dobrą sprawę tylko ty będziesz wiedziała jakie masz objawy...
a tak wogole to chcialabym na "starosc"pokochać sie bezstresowo,dzieci z grubsza odchowane lubie seks z mezem żeby tylko te tabsy mi pasowaly!
Hej! Mam pytanie:Od tygodnia biorę (moje pierwsze tabletki anty) Yasminelle. Czuję się po nich dobrze, ale nadal mam plamienia. Czy długo to będzie trwało? I czy jestem w tym momencie zabezpieczona? Proszę o odpowiedź. Z góry wielkie dzięki
Plamienia mogą Cię męczyć jeszcze przez 3 opakowania. A przy tabletkach o niskiej zawartości estrogenu (tak jak właśnie Yasminelle) to się często zdarza.
CO do zabezpieczenia- plamienia na to nie wpływają. Ważne jest jedynie to, czy wzięłaś pierwszego dnia krwawienia pierwszą tabletkę. Jeśli tak, jesteś zabezpieczona już
dziękuję za odpowiedź.
mirabell, ja mialam plamienia caly miesiac - wkurzalo mnie to strasznie bo nienawidze chodzic z wkladka w majtkach... teraz biore yasmin i od poczatku nie mialam zadnych plamien moj gin powiedzial ze jasminelki byly za slabe dla mnie
tutaj dziewczyny mnie strofowaly ze to niewybaczalny grzech zmieniac tabletki po pierwszym opakowaniu bo ogranizm potrzebuje czasu by sie pryzwyczaic ble ble ble....
a ja wyznaje taka zasade ze jak cos przeszkadza to trzeba to zmienic... zycie to nie meczarnie zebym miala plamic na wlasne zyczenie jak moge tego nie robic.....
jasne ze uzywanie do woli raz harmonetu potem yasminelle potem jeszcze Bog wie co jest glupota.... nikt tu nie mowi ze dla wlasnego widzimisie chce zmieniac tabletki co miesiac w celach eksperymentalnych...
ale jesli sie bardzo plami to nie ma powodu zeby plamic i sie zadreczac....
naprawde irytujace jest to ze kochasz sie ze swoim lubym a tu gdzieniegdzie jakies plamki... mnie to wkurzalo strasznie - zmienilam na Yasmin wprawdzie ta zmiana drastyczna nie jest jak sama nazwa wskazuje ale od tej pory problem zniknal i super
byc moze plamienia by znikly za pare miesiecy ale chwil w ktorych nie moglo sie byc do konca szczesliwym przez jakies plamienia nikt nie zwroci....
rafka,
a czy to, ze tabletki były dla Ciebie za słabe, to znaczy, że nie chroniły Cię całkowicie przed zajściem w ciążę?
te plamnienia, są męczące, ale yasminelle to moje pierwsze tabletki antykoncepcyjne i narazie nie zamierzam zmieniać. Poczekam, może mój organizm w końcu je zaakcewptuje, w końcu biorę je od niedawna. Ale niepokoi mnie jedno: wczoraj pierwszy raz z moim chłopakiem kochaliśmy się tylko " na tabletkach"( stresowałam się strasznie... ), oczywiście trochę poplamiłam, za to dzisiaj przez cały dzień plamnienia były większe i nie koloru brązowego, a czerwonego... Co to może być?
pozdrawiam
hej.
nie pzregladałam do konca tych 16 stron, duzo czytania.
mam małe pytanie.
koncze pierwszy tydzien (tym samym konczy mi sie okres) brania yasminelle. przed okresem zawsze bolały mnie piersi, a w czasie okresu juz nie. a teraz jak biore te tabletki boala mnie przez cały czas, tak po bokach i czasem odczuwam kłucia i w prawej i lewej piersi i zyłki jakby sie troche 'wybiły'
to skutki uboczne? ja wiem, ze kazdy organizm reaguje inaczej, ale czy powinnam sie denerwowac?
czy po prostu moj organizm przyzwyczaja sie do nich?
poczekac jescze troche i zgłosic sie do lekarza? tz. w poniedziałek sie wybieram do rodzinnego narazie w innej sprawie, ale tez sie o to podpytam. jest w-end i chciałabym sie troche uspokic, tz. znac troche zdanie innych.
w sumie zaczełam sie troche denerwowac. naczytałam sie na forach o tym, ze tableki moga jakby 'wywołac' raka.
to sa moje pierwsze tabletki.
prosze o odp.
pozdrawiam.
aniek, ja przez pierwszy miesiąc brania Yasminu też miałam z tym problem. Ciągle bolały mnie piersi ;/ Przeszło przy drugim opakowaniu Do 3 opakowań możesz odczuwać różne skutki uboczne, które powinny potem zniknąć. Jeśli nie, to oznacza, że te tabletki nie są dla Ciebie i należy je zmienić.
Nieee no, przecież to pierwszy tydzień dopiero.
Organizm przystosowuje się do hormonów i może reagować obrzękiem/bólem piersi.
Może się tak dziać przez pierwsze 3 miesiące.
Czekaj, obserwuj się i nie panikuj
jej dziekuje za tak szybka odpowiedz.
dla mnie takie tabletki to nowosc.
mam 20 lat i zdecydowałam sie tabletki (choc mama mi odradzała bardzo) po wpadce :/ troszke to pzrezyłam i zdecydowałam sie na anty, zeby sie dnenerwowac przez cały czas.
lekarz dal mi recepte na yasminelle na dwa opakowania, pwiedział, ze beda odpowienie dla młodej osoby, maja mniej hormonów... po 2 opakowaniach mam kontrole.
czyli te zyły na biuscie, kótre sie troszke jakby 'wypiły' sa skutniem ubocznym?
wiecie moze cos na temat brania przykladowo ASPARGINU z tabletkami? lekarz przepisał mi te witaminy (potas i magnes). rok temu miałam operacje wyciecia z łydki guza... nuie był złosliwy naszczescie, ale teraz odczuwam bole w tym miejscu. mniejsza z tym. mam nadzieje ze te witaminy nie beda miały wpływu na yasminelle, tz. na jego działanie...
Aspargin nie wpływa na tabletki. Wręcz wskazane jest jeść magnez.
A żyłami się nie przejmuj, chyba że masz ryzyko zakrzepicy.
ahh... zakrzepicy.
u mnie np. zylaki w rodzinie, sa, ze tak powiem rodzinne :/
tez zyły zauwazyłam tylko na lewej piersi... czuje sie dobrze, zadynch jakis obrzeków wokól kostki i ud nie mam i stanu zapalnego. chociaz, obok mojej blizy pooperacyjnej, boli mnie piszczel jak nadusze na nia. siniaka nie mam, wiec raczej to nie od uderzenia.
ale i tak ide sie zaraz obejzrec i w-end z głowy...
echh...
Nie no nie wkręcaj się
Z tego co piszesz naprawdę nie masz powodów do obaw - ale jak będziesz to w kółko analizowac i sie oglądać to w końcu coś wypatrzysz
Początki z tabletkami bywają trudne, ale sa do przeżycia.
tez przez pierwszy tydzień brania yasminnele żle się czułam a po 8 tabletce doznałam pozytywnego szoku.wszystkie objawy typu zmeczenie,senność,bóle nóg,glowy minęły<obym nie zapeszyła>teraz czuję się świetnie i mam nadzieję,że tak już będzie.dzięki za wszystkie porady na forum
ekham... to jeszcze raz ja.
mam pewne pytanie.
tz. pisałam wczesniej, ze nie jestem jakos super doswiadczona i mam mała obsesje na TYM punkcie.. i jestem jeszcze troszke zielona.
pierwsza tabletke wziełam pierwszego dnia cyklu... tak sie złozyło za zrobiłam to od razu jak dostałam okres. byłam w domu, tabletki miałam przy sobie.
noo i wczoraj wziełam ost. tabletke (7) z pierwszego tyg.
byłam wczoraj z chłopakiem, bralismy wspolna kapiel w wanne no i troszke broilismy (nie kochalismy sie), mam nadzieje ze rozumiecie o co mi dokładnie chodzi.. dotykanie. no wiadomo.
no i wiem ze mu sie podbało, ale nie mam pewnosci czy 'skonczył' czy nie 'skonczy'... i jezeli nawet miałby wytrysk to czy mozliwe ze plemniki mogły sie dostac do mnie? jakos po pzrez dłonie, czy ta cholerna wode.000
tz. mozeby i sie dostały, ale nic by nie zdziałały prawda?
dodam jeszcze ze piłam alkohol (piwo) i piłam czerwona herbate (w ciagu tego całego tyg) a tabletke biore zawsze rano około 9:00 - 9:15...
dzis zasapło mi sie i wziełam o 9:30 :/
ahh... i jeszcze martwie sie moja noga. bo miałam rok temu ta opercaje wyciecia guza z łydki o było ok... ale zaczeła mnie ona bolec jakos tak 5 dnia brania tabletek... jutro ide na rezonans magnetyczny i boje sie ze ten guz mogł odrosnac własnie przez te tabletki, czytałam w necie na innych forach historie dziewcznyn :/
pozdrawiam.
Jesli chodzi o noge, nic nie radze, bo sie nie znam.
Jesli chodzi o alkohol i czerwona herbate, to na pewno wszystko jest w porzadku. Ani jedno ani drugie nie wplywa na dzialanie tabletek, o ile nie zwymiotujesz od nadmiaru alkoholu na przyklad w czasie krotszym nic 4 godziny od wziecia tabletki.
Jesli chodzi o wspolna kapiel i pieszczoty w wannie, tez nie zajdziesz od tego w ciaze. Bez przesay. Zwlaszcza, ze z tego co piszesz, tabletki bierzesz prawidlowo.
I ta 9:30 tez sie nie przejmuj. Dozwolone spoznienie przy braniu tabletek to 12 godzin
dziekuja za odpowiedzi na moje pytania.
jestem okropnie pzrewrazliwoina na tym punkcie, po tej wpadce, prostinorze i czekaniu
i nawet po głupich pieszczotach w łózku mam obawy i z niecierpliwoacia czekam na okres nawet teraz, jak biore tabletki.
echh...
pozdr.
zostały mi jeszcze 4 tabletki z pierwszego opakowania yasminelle a dostalam już okres.czy wszystko jest ok?czy po skonczeniu opakowania znów będę miała okres?
Skoro to pierwsze opakowanie to może po prostu plamisz - jest to normalne podczas pierwszych 3 opakowań - organizm przyzwyczaja się do hormonów.
plamiłam trochę ale teraz boli mnie dół brzucha i leci mi normalnie
[ Dodano: Pon 13 Sie, 2007 15:36 ]
Kochane, mój "problem" jest taki...problemowy , że nawet w ulotce ( i na forum ) nie został poruszony - mianowicie... tabletki biorę od 13 dni...od wczoraj zaczęłam się źle czuć (ostry ból głowy , zawrot, nudności) , od początku przyjmowania nie ustaje krwawienie- ale tego można było sie spodziewać ...krwawienie...ok , ale samopoczucie przy tym katastrofa...poczekam...oby było lepeij
Pisza jednak ten post chcę poruszyć inny problem...tabletki zaczęłam przyjmować (bez rozwijania opakowania ) od dołu, gdy skonczył sie rządek strzałeczka kieruje na środkowy rząd...a ja omyłkowo "łyknęłam" górny( strzałki po kolei), teraz powinnam przejść na dolny , ja biorę środek - reasumująć ani jednej tabletki nie pominęłam , nie kierowałam sie w pewnym momencie strzałką i by zachowac "dni tygodnia" biorę tak...mam nadzieję ,że czytelnie opisałam sytuacje ??:)
Czy to istotne zaniedbanie ? najbardziej jednak denerwuje mnie fakt , że wczoraj kochalismy się z chłopakiem , bez dodatkowego zabezpieczenia ( od 1 tabletki jest to zabezpieczenie, ja brałam 12 ) i dopiero po zauważyłam mój błąd...
Wiem ,że tabletki sa 2fazowe...troche jestem zła, bo mam wrażenie ,że zachowałam sie nieodpowiedzialnie...szczególnie,że mój ch łopak mówił,że może 1 opakowanie się wstrzymamy...hm..ta atmosfera ...
Aguu, chyba masz rację- za bardzo się wkręcam. Tabletki biorę regularnie mniej więcej o tej samej porze, pierwszą tabletkę też wzięłam na początku okresu, stosunek był po 9-tej tabletce ufff i od razu lepiej Plamienia mam nadal, ale są mniejsze i żadsze. Dzisiaj wybieram się do lekarza po receptę, bo odkryłam aptekę, gdzie mogę kupić Yasminelle taniej, niż w aptece, gdzie kupiłam moje pierwsze opakowanie (mam tam jeszcze odpis recepty i do wykupienia 2 opakowania, ale cena strasznie wysoka- 47,02 zł!!!)
Będę nadal brała te tabletki, teraz tylko zastanawiam się nad tym czy robić 7-dniową przerwę, bo pod koniec jej trwania wybieram się na wakacje No ale chyba ją zrobię, po to żeby sprawdzić czy dostanę krwawienie
pozdrawiam
szybka odpowiedź Dziękuję dziewczynki
Przerwę zrobię ( to moje pierwsze opakowanie). Miłego dnia!
Aguu dziękuję za odpwowiedź sorki za powtórzenie pytania - jestem na forum "świeża" i dopiero się odnajduje ( wiem , wiem -opcja"szukaj":))
Jak dobrze ,że tabletki maja ten sam skład mogę byc spokojna ( bo mogę , prawda?? - ten sam skład + zabezpieczenie od pierwszej tabletki)
Mam jeszcze pytanko czy ktoś orientuje się jak na Yasminelle działają tabletki antydepresyjne ? ( w ulotce jest wzmianka o szczególnej ostrozności ,ale o wpływie nie ma )
[ Dodano: Wto 14 Sie, 2007 18:14 ]
Player & Remady, Ian Carey @ Relaks Leszno
VW GOLF MK 2:P
[11.01.06]W NIEDZIELĘ MECZ BRAZYLIA - RESZTA ŚWIATA