
REGGAELAND - III EDYCJA FESTIWALU
11-12 LIPIEC 2008
WSTĘP: 30zł
PLAŻA DUŻA SCENA
11 LIPCA, godz. 17:00 – 01:30
Alicetea (pl)
Dubska Division (pl/rus)
Collie Buddz z New Kingston Band (aus/jam)
Lady Saw (jam)
Vavamuffin (pl)
12 LIPCA, godz. 15:00 – 01:30
Paraliż Band (pl)
Marlene Johnson z Tumbao Riddim Band (de/pl)
Toots & The Maytals (jam)
Etna (pl)
Linton Kwesi Johnson & Dennis Bovell Dub Band (uk, jam)
Yellow Umbrella (de)
NAMIOT SYSTEMU DŹWIĘKU
KAŻDEGO DNIA FESTU od 19:00 - 06:00
DreadSquad
Rainbow Hi – Fi + Grubson ???
Olah & Babdulu Squad
Masala ???
Love sen-C Music
Soul Operators
Roots Revival
Jah Dollz ???
East West Rockers
Sun Miguel Selekta
- ??? - rozmowy niedokończone
NAMIOT JUNGLE/RAGGA JUNGLE – RESPECTA
KAŻDEGO DNIA od 20:00 - 05:00
KNOWLEDGE & WISDOM SHOWCASE: Souljah & DemolitionMan /UK/
RESPECTA KRU feat CHEEBA + JAH LAP_TOP /PL/
KAOSBREED ( Ptr 1 i McQ ) /PL/
DJ TOMMY (Breakbeat Propaganda) /PL/
DJ CRAB ( AFT Kolektyw ) feat MC PROXY/PL/
r33lc4sh + JUNIOR STRESS /PL/
RESPECTA KRU feat CHEEBA & RAS LUTA /PL/
MY HEAD IS DUBBY (s400 + ill 1 + mc Tomal + mc Proxy) /PL/
EASTERN BORDERLINE MASSIVE (Kwik + Auricom) /PL/
TOOTS & THE MAYTALS
Toots Hibbert jest jednym z największych głosów Jamajki i legendą, której sława rozpościera się poprzez każdy etap rozwoju jamajskiej muzyki – od ska poprzez rock-steady do reggae. Początki sięgają roku 1962, gdy powstało trio wokalne the Maytals nagrywające z legendarnymi The Skatalites w Studio One na Jamajce.
Koncerty grupy Toots and the Maytals od lat zachwycają na całym świecie całe generacje fanów a ich muzyka przez wielu uważana jest za najlepszą istniejącą mieszankę reggae i soul.
Nie bez powodu wielokrotnie (ostatni raz na trzech koncertach w 2007 roku) występowali jako support The Rolling Stones.
Na przestrzeni lat wydali kilkadziesiąt albumów. Trzykrotnie nominowani byli do nagrody Grammy. Choć niestety nagrody nie przyniosła im ostatnia nominacja (2007) za najnowszy album ‘Light your Light’, słynna statuetka jest już w rękach Tootsa od 2005 roku, gdy otrzymał ją za płytę ‘True Love’ (ponownie nagrane wersje ich starych hitów, z udziałem m.in. Erica Claptona, Keitha Richardsa, No Doubt, The Roots czy Shaggy’ego).
Dwa utwory Toots and the Maytals umieszczone są na soundtracku legendarnego filmu o reggae ‘The Harder Thay Come’ – jednego z najlepiej sprzedających się albumów z muzyką filmową wszechczasów.
Cover ich utworu grała nawet legenda punka The Clash (‘Pressure Drop’, umieszczony potem w reklamie Nissana).
Toots and the Maytals to zdecydowanie jedna z najważniejszych formacji w historii muzyki reggae.
ja w zeszłym roku bawiłem się znakomicie. tegoroczny Reggaeland pokrywa się z terminem Reggae Na Piaskach, więc czekam na skład i dopiero zdecyduje czy jechać.
RootsMan, ja planowałem jechać i na to i na to, ale jak zapoznałem się z terminami to Reggaelamd odpada :P Mimo że do Płocka jadę 2,5h a do Ostrowa 8h to wybieram Piaski Skład i foRRRumowa spotkanie w Płocku tego nie będzie :lol:
PiotRas...ale Piaski to chyba zawsze były w takim terminie, a to Płock w zeszłym roku był o tydzień wcześniej, czy sie mylę?
dokładnie. Piaski są w takim terminie od dawna.
"No właśnie, Łan lew, w takim razie ogień na Reggaeland" No może nie aż tak radykalnie, ale wnioski na przyszłość, to mogliby wyciągnąć. Może da sie wtedy uniknąć tego, że w przyszłym roku, do tego terminu dołączy Ostróda razem z Bielawą. :mrgreen:
przydałoby się uchylić rąbka tajemnicy. Biorąc pod uwagę, że wiele osób zastanawia się nad wyborem, pewnie większość układa sobie wakacje pod festiwale.
przydałoby się, przydało.
Już nie długo sami organizatorzy zdradzą cały skład i wiem, że będzie on bardzo bardzo dobry, ale kontrowersyjny Powiem, że Płock to festiwal w pierwszej trójce w tym roku (znając składy). Ostróda i Bielawa jest dla mnie na równi
Korzystając z okazji, chcę się z Wami pożegnać - nie będę już pisał na tym forum.
Pozdrawiam Was wszystkich bez wyjątku
Ps.
Informacje o naszych wydarzeniach z Lion Stage będzie zamieszczał Weedman
Wydaje mi się, że kogoś spotka już niebawem w kwestii wykonawców w Płocku miła niespodzianka. Wyjaśni się wszystko, gdy organizatorzy podadzą skład
Czyżby jednak Damian???
Tak wogóle to w necie pojawiła się pewna niejasność. Otóż można znaleźć info, iż na Reggaelandzie wystąpią Dubska... a przecież potwierdzono już występ Dubska Division na Piaskach... coś tu jest więc nie tak..
czyli Dubska w piątek na Reggaelandzie. pięknie. Mam nadzieje, że Marlene też wystąpii w piątek. :mrgreen:
co Wy wszyscy przybywacie w piątek do Płocka??? bo jeśli chodzi o mnie to tylko budżet może mi to uniemożliwić (i rodzice)
jak głoszą oficjalne myspace, na Reggaelandzie zagra MARLENE JOHNSON oraz PARALIŻ BAND. czyli znamy kolejnych wykonawców. :banan:
[ Dodano: Nie 23 Mar, 2008 ]
jak głoszą oficjalne myspace, na Reggaelandzie zagra MARLENE JOHNSON oraz PARALIŻ BAND. czyli znamy kolejnych wykonawców. :banan:
[ Dodano: Nie 23 Mar, 2008 ]
to nie są jakies ploty bo Marlene Johnson, Paraliż, Dubska Division to są już potwierdzone informacje...
[ Dodano: Nie 23 Mar, 2008 ]
ja pikole, teraz trzymam kciuki żeby to wszystko okazało się prawdą i żeby jak najwięcej najlepszych zagrało w piątek!!! gorzej jak okaże się, że na piątek dadzą jakieś cieniasy, a śmietanka zagra w sobotę :P mówi się trudno ja tam na Piaski i tak pojadę jeden plus, to że Dubska grają pierwszego dnia, ale z drugiej strony żaden plus bo będą też na Piaskach :P
Lady, To nie jest aż tak skomplikowane. Reggaeland 11-12 lipca, czyli piątek i sobota. Grają 11 lipca. RnP 12-13 lipca czyli sobota i niedziela. Grają 12 lipca. Wypada, że w piątek graja w Płocku, a w sobotę w Ostrowie. Dzień konkursowy, to niedziela 13 lipca. Ok?
Osz w mordę... znowu się popisałam intelektem xDDD w takim razie ja nie widzę żadnego problemu: piątek -> Płock, sobota-niedziela -> Ostrów. Postanowione xD
Potwierdzono Buju Bantona i Toots and The Maytals
Skad ja no to kase wezme chyba sie stopem wybiore
Buju Banton ? Osz cholera .....
Toots & The Maytals... mega mega na cos takiego czekalem :lol:
reggae na piaskach? Nie:D PŁOCK? TAAAK:]
Że buju to było mówione od dawna,ale że Toots .O Jaaaaaa!! xD!!!! Jade na regelanda nie ma bata!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :P:P
strasznie niedopasowany termin... ciężko będzie, ale... Buju Banton, będę kombinował jak to tylko możliwe
Ehh Toots,ale jestem happy:P http://pl.youtube.com/wat...feature=related
Pfff... Ale żeście napadli teraz na ten Reggaeland... Ja to wiedziałam od początku, że będzie rewela
:mrgreen:
szkoda, że nie opcji aby organizatorzy się dogadali i któryś z festów przesunęli o jeden dzień...
A ja i tak upieram sie tylko na pierwszy dzien festu... nawet Buju Banton nie rekompensuje mi spotkania ze swiRRRami
no chyba ze Damian Marley... :roll:
Informacja z forum Reggaelandu:
Kolejni zgraniczni goście. Tym razem Scena Jungle - Plaża/Namiot II
KNOWLEDGE & WISDOM SHOWCASE with:
Dj Souljah (UK) /Knowledge & Wisdom, Jungle Ambassordors/
Demolition Man (UK) /Knowledge & Wisdom, Inn mi yard productions/
DJ Souljah wkroczył na scenę rave w latach 80tych kiedy był regularnym gościem słynnego Rave In The Cave, szerzej znanego jako pierwszy londyński acid house’owy event. We współpracy ze swoim przyjacielem Wayne Anthony, Souljah zaczął promować serię imprez East London Genesis trwające sześć miesięcy - potrafiły one zgromadzić 3000 osób na każdą z osobna. Kolejnym wkładem w promocję muzyki była seria Warrior Charge która odbywała się w Roller Express i szybko stała się najlepszym przedsięwzięciem junglowym w Londynie. Z kolei imprezy The Universal Jungle stały się początkiem współpracy z Congo Natty I Knowledge & Wisdom – krótko potem Souljah zdecydował o zakończeniu promowania imprez I w 1997 otworzył Exodus Distribution.
Koncentrując się na nowych wydawnictwach Congo Natty i wtórnym katalogiem płyt, Exodus rozrósł się do dystrybucji labeli Terry’ego T Knowledge & Wisdom, Kemet Recordings, Straight From The Bedroom i Diamond Kutz i szybko ugruntował swoją mocną pozycję w światowej dystrybucji Sundu spod znaku jungle/d&b.
Podczas tego okresu – po wielu latach bycia raverem, Souljah stał się również dj’em i ugruntował sobie pozycję jednego z topowych angielskich DJ’i jungle, podróżując po całym kraju i świecie rozsiewając przekaz jungle.
Dzięki szybkiemu wzrostowi labela Knowledge & Wisdom i Exodus Distribution – Terry T Souljah znaleźli dla siebie miejsce na wielu imprezach na całym globie w najważniejszych miastach świata. Niektóre z nich zgromadziły nawet 20.000 osób (Kanada).
Najlepszym słowem opisującym twórczą postać Demolition Man’a, (Demo) jest wszechstronność. Znany również jako Wayne Young, jest piosenkarzem, tekściarzem, MC, promotorem i producentem. Motywację, miłość i energię Dema można z łatwością poczuć przez jego mocne słowa i dźwięki. Droga którą przebył z pewnością nie była łatwa, ale determinacja i energia pozwoliły mu dojść do miejsca w którym jest teraz, oraz być w pełni docenianym i rozpoznawanym. Muzyka była i wciąż jest pierwszą miłością Demolition Man’a przez ponad 20 lat a jeszcze nie postawił kropki nad i.
W 1882 Demo i jego rodzina razem z muzycznie zainspirowanymi kuzynami (Tin-tin, Syross i Terry T) przeprowadzili się do Tottenhamu. W 1996 udał się na Jamajkę gdzie przeżył muzyczne oświecenie, będąc świadkiem uderzającej różnicy kulturowej, która niezaprzeczalnie stała się dla niego inspiracją.
W latach 1983-1992 grał w ‘In Ting Hi Fi’ koncertując po całej Anglii. Zasilił również szeregi kolektywu ‘Justice’ razem z Frisky Dan, Senior Ranks, Paro man, Muffin, C1, Boots, Diamond aka Syros, Big P, Cookie Selecta Yardie oraz Selecta Short-Quarter aka Shortie.
W 1988 Demo nagrał swój pierwszy numer ‘Don’t touch it’. Z kolaborcji z General Danem oraz Milion Danem powstał masywny utwór ‘Recognition’. Rok później powstał drugi z kolei, wyprodukowany przez Bikey Dred, ‘Pretty looping Gal’, wydany pod barwami Power. Rzutem na taśmę, wszedł do studia z chłopakami z ‘In Thing’, zaraz potem z ‘Justice’.
14 marca, 1993 opuścił Hartford na 3 dniową trasę do Washington DC, Bostonu, i Massachusetts razem z Bounty Killer, Lady Petra, Roundhead i Ninja Kid. „…możliwość supportowania Bounty Killer’a i Lady Petrę to spełnienie marzeń” wspomina Demo.
W czerwcu 1994, Demo wrócił do UK gdzie zauważył ze muza jungle stała się niezwykle popularna. Szybko pojawiła się propozycja zremixsowania jego niezapomnianego hitu ‘Pretty looking Gal’, na co Demo nie zgodził się, postawił jednak warunek, że nagra coś w tym stylu jeśli to jego kuzyn Terry T, który w tym czasie wystartował z własnym junglowym wydawnictwem Knowledge and Wisdom, wyprodukuje ten numer. Tak właśnie powstał międzynarodowy przebój ‘Fire’.
W 1995 Demo poznał Solo, restafarianina, który wziął go pod swoje skrzydła, dzięki któremu udał się do Afryki w duchową podróż, gdzie został pobłogosławiony możliwością występowania w Sierra Leone i Gambii u boku Sweecie Irie, Lorna Asha i Richie Davis.
Po powrocie zdecydował się zostać Rasta praktykującym obyczaje rastafariańskie. W tym czasie rozwijał się jako producent i koncertował wciąż ze wsparciem ze strony Solo, który uwrażliwiał go na istotę samodyscypliny i wartości życia samego w sobie. Dzięki duchowej mądrości, jego stosunek do muzyki zmienił się i wpłynął na ukształtowanie unikalnego stylu.
W 2001 Demolition Man stworzył kru Dem Lott razem z Frisky Dan, Jodie, Cowboy Ranger, Militant X, Syross oraz Cabbie, na potrzebę tego przedsięwzięcia wyprodukował garage’owy ‘Dem Lott’s Here Now’, co zapewniło mu jeszcze większe uznanie w muzycznej branży.
W 2003 roku stworzył własne studio nagraniowe, gdzie zaczął produkować, mixować i masteringować swoje single i albumy. W tym czasie był również w trasie z hip-hopową ekipą Dj Vadima i junglową z Terry T i Dj Souljah.
Później tego samego roku Demo zaczął współpracę z Theatre Royal Stratford East gdzie prowadził cykl zajęć z produkcji muzycznej, następnie został poproszony o wzięcie udziału w sztuce hip-hopowej ‘Da Boyz’, którego wyświetlanie przedłużono o 8 tygodni w związku z ogromną popularnością przedstawienia.
W 2004 Demo przeniósł się do większego i bardziej wyrafinowanego studia Construction Unit, w którym mógł szlifować swoje umiejętności. Dzięki temu doświadczeniu muzyka silnie zakorzeniła się w świadomości Dema, od tej pory pracował dzień i noc nad swoimi dziełami, czasem opuszczając je tylko żeby się odświeżyć.
Demolition rozumie muzykę jako wspaniały nośnik naszych tożsamości, daje możliwość dzielenia się pozytywną energią, łamie bariery i eliminuje negatywne emocje. Pasja tworzenia muzyki jest niekończąca się przygodą w życiu Demolition Man’a. Kreatywność, determinacja i skupienie na celu zawsze były jego znakiem rozpoznawczym niezależnie od tego gdzie się pojawił, czy to na pokojowej manifestacji, klubowej imprezie, koncercie a przede wszystkim w studio. Przeznaczeniem Demolition Mana jest tworzenie muzy, ze wszystkim romansów jakie miał w swoim życiu, ten jeden z pewnością przetrwa. Nic nie zdoła ugasić tego ognia.
http://profile.myspace.co...iendid=58756101
http://www.myspace.com/rasdemolitionman
Jungle... :mrgreen:
07.11.08 Lady Saw On Tour
Plock, Poland
Reggaeland Festival
COLLIE BUDDZ
Do Płocka ten nietuzinkowy artysta przyjedzie ze swoim zespołem New Kingston Band, aby zaprezentować dobrze już znany w Polsce materiał ze swojej płyty "Come Around" - gdzie tytułowy utwór jest jednym z największych hitów wokalisty. Collie ma na swoim koncie liczne kolaboracje,a do najjaśniejszych należy zdecydowanie ta z Sizzlą i Shaggym, z którymi nagrał wspólnie utwór "Mad Mad World". Ukazał się on na ostatnim krążku Shaggyego -
"Intoxiciation" i stał się absolutnym hitem nie tylko na Karaibach, ale
również w USA i wielu krajach Europy - w tym także w Polsce. Utwór ten gości
regularnie na antenach wielu krajowych rozgłośni radiowych.
Collie Buddz urodził się w Nowym Orleanie, dorastając w podróży między
Bermudami, a silnie zurbanizowanym Toronto. Colin Harper, bo tak brzmi jego prawdziwe nazwisko, nie jest być może właśnie przez to łatwym do
zakwalifikowania artystą. Collie jest obecnie jednym z najbardziej
charakterystycznych wokalistów sceny jamajskiej. W jego muzyce słychać
zarówno hip-hop jak i socę, ale jej fundamentem jest zdecydowanie reggae.
Pomimo tego, że Buddz zna doskonale rytm życia getta, nie brak mu ambicji, aby wyjść poza nawias tej rzeczywistości - co jest rzadko spotykanym fenomenem na Jamajce.
Urodził się w 1981 roku, u zarania nowej ery, której symbolami stały się
dwa ważne wydarzenia - śmierć Boba Marleya i wybór Ronalda Reagan'a na
prezydenta USA. Ewolucja dancehallu i sound clashu, wynosząca oba gatunki do rangi ważnego ruchu na przełomie lat 80 i 90, stanowiły dla młodego Colliego idealną drogę do poszukiwań swojej muzycznej tożsamości. Dorastający artysta odkrywał w tamtym czasie takich uznanych artystów dancehall jak - Buju Banton, Bounty Killer czy Beenie Man, którzy stali się potem dla niego głównym źródłem inspiracji. "
Kiedy Beenie Man i Bounty Killer prowadzili wojny na słowa i pojedynkowali
się na clash'ach i kiedy zobaczyłem clash z udziałem Kilimanjaro i innymi
dużymi soundami wszystko się zmieniło, cała scena i muzyka nabrała dla mnie nowego znaczenia. Clashe i potyczki słowne stały się częścią mojego życia od wczesnego dzieciństwa aż do teraz" - opowiada Buddz w jednym z wywiadów.
Jego muzyczny i liryczny talent dane nam będzie podziwiać jeszcze tego lata, podczas 3 edycji młodego, lecz niezwykle dynamicznie rozwijającego się
festiwalu Reggaeland w Płocku.
"Gwiazd takiego kalibru jeszcze w Płocku nie było - przekonuje Grzegorz Żaglewski z POKiS, główny organizator Reggaelandu, który 11 i 12 lipca rozgrzeje fanów muzyki korzennej na płockiej plaży.
Reggaeland jest organizowany od trzech lat i już dorobił się pozycji jednego z najbardziej prestiżowych festiwali reggae w kraju. W zeszłym roku mimo niesprzyjającej pogody w ciągu dwóch dni nad Wisłą bawiło się ponad 12 tys. ludzi. Fani ściągnęli nie tylko z Polski - w 2007 r. pojawiło się sporo osób z Łotwy, Litwy, ze Słowenii i innych krajów.
- Reggae staje się coraz bardziej popularne i stopniowo zaczyna wypierać hip-hop, któremu zbyt duża komercjalizacja nie wyszła na dobre - mówi Grzegorz Żaglewski z POKiS. - Główną różnicą między festiwalami reggae a innymi tego typu imprezami jest to, że nie konkurujemy ze sobą, tylko nawzajem się wspieramy i wymieniamy doświadczeniami, aby nasze koncerty były jak najlepsze - dodaje i wspomina o współpracy z festiwalami w Ostródzie, Bielawie czy Ostrowie Wlkp.
Organizatorzy już teraz zapowiadają, że to będzie najlepszy Reggaeland w historii. Chociaż wprowadzono bilety wstępu, za tę cenę nie zabraknie atrakcji. Impreza zacznie się w piątek o godz. 16, a skończy w niedzielę ok. 6 rano. W tym czasie na dużej półokrągłej scenie i w dwóch namiotach wystąpi czołówka polskich i zagranicznych mistrzów gatunku. Oprócz sceny głównej i namiotu z soundsystemami nowością jest drugi namiot, w którym grane będzie jungle, czyli muzyka jamajska zmiksowana z elektroniką. - Nie praktykowano tego jeszcze na żadnym festiwalu, a przecież jungle w linii prostej wywodzi się z klimatów reggae - mówi Żaglewski. Jego główną gwiazdą będzie brytyjski Knowledge & Winston Showcase z Demolition Man i DJ Soulah, którzy zdaniem Żaglewskiego mogliby spokojnie być główną gwiazdą festiwalu Audioriver. A na Reggaelandzie to tylko jedna z kilku ważnych propozycji, spośród których trudno wyłonić przewodnią postać czy zespół.
Program przeładowany gwiazdami
Bardzo ciekawie zapowiada się pierwszy w Polsce występ Buju Bantona. - Nie ma fana reggae, któremu obce byłoby jego nazwisko - zapewnia Żaglewski. To gwiazda dancehallu i roots reggae, jego płytę "Till Siloh" magazyn "Rolling Stone" uznał za jeden z ważniejszych albumów lat 90. W 1992 r. pobił rekord Boba Marleya w liczbie singli, które w ciągu roku dotarły na pierwsze miejsca list przebojów.
Na Reggaelandzie pojawi się też legendarny Toots and The Maytals, który kładł podwaliny pod rozwój reggae, ska i rocksteady. Zespół występuje na scenie od 46 lat, ale wciąż jest w wyśmienitej formie. Nagrali kilkadziesiąt albumów, mają w dorobku nagrodę Grammy za płytę "True love", gdzie nowe wersje ich starych piosenek nagrali razem z nimi Eric Clapton, Keith Richards czy No Doubt. To bez wątpienia jedna z najważniejszych formacji w historii reggae.
Istotną postacią festiwalu jest także Linton Kwesi Johnson, Jamajczyk mieszkający w Londynie. W młodości członek Czarnych Panter, zasłynął z lewicowych poglądów, w swoich tekstach ostro krytykował kapitalizm i dyskryminację rasową. W 1989 r. wystąpił w hali Stoczni Gdańskiej na koncercie Anti Apartheid i od tego czasu jest kojarzony na zachodzie z "Solidarnością". - Powrócił do grania po kilku latach przerwy, na razie ma zaplanowane koncerty tylko w Płocku i Londynie - mówi Żaglewski.
Gwiazd, które będziemy sukcesywnie przedstawiać, jest zresztą znacznie więcej: Lady Saw, Collie Buddz, Yellow Umbrella, Marlene Johnson z Tumbo Riddim Band to tylko te najważniejsze. Poza tym zagra czołówka polskiej sceny: Vavamuffin, Paraliż Band, Etna, East West Rockers i Dubska Division będąca autorskim projektem polskich i rosyjskich muzyków.
- Staramy się tak ułożyć program, żeby te największe gwiazdy nie nałożyły się na siebie - tłumaczy Żaglewski.
W ciągu kilku dni zaczną się działania promujące nowy Reggaeland. Na ulicach największych miast w Polsce zawisną billboardy, zamówione są spoty radiowe i telewizyjne, a po Płocku będzie jeździł "czerwoniak" obklejony reklamami festiwalu. POKiS planuje też zrobić wysoki na cztery piętra megaboard, który będzie promował całą imprezę. Głównym sponsorem Reggaelandu pozostaje urząd miasta, który na organizację tegorocznej imprezy wydał ponad 500 tys. zł.
- Nie chcemy się zamykać tylko na fanów i zapraszamy wszystkich mieszkańców Płocka, także rodziny z dziećmi. Wiem, że niektórych zmartwiła informacja o biletach [wstępne założenia mówią, że 2-dniowy bilet będzie kosztował 30 zł]. Na pocieszenie powiem, że w przypadku rodzin płacą tylko dorośli, a dzieci będą wchodziły gratis - zapewnia Żaglewski.
A mogło być jeszcze lepiej...
Tegoroczny line up festiwalu prezentuje się imponująco, zabrakło jednak gwiazdy pierwszej wielkości rozpoznawalnej nie tylko przez fanów reggae. A była na to szansa, bo organizatorzy negocjowali z Damianem "Junior Gong" Marleyem i Manu Chao. - W przypadku Manu Wrocław okazał się szybszy i 15 lipca zagra na festiwalu Non Stop. Z kolei na Marleya zasadziliśmy się i my, i Heineken Open'er w Gdyni [impreza odbywa się w dniach 4-6 lipca], jednak okazało się, że jego europejska trasa jest przesunięta na sierpień i musimy obejść się smakiem - tłumaczy Żaglewski. - Ale mimo wszystko zapowiada się festiwal, jakiego jeszcze u nas nie było - dodaje."
Źródło: Gazeta Wyborcza Płock
Qba też tak cały czas marzę, od kiedy Pieter ogłosił między innymi, że będzie Alborosie jako przekąska
odnośnie festiwalu ciekawi mnie tylko kiedy będzie pełny skład i rozkład grania
"No niestety - pora by ogłosić smutne wieści. Jak to w życiu bywa, Buju Banton zmienił bezpośredni management i nowi ludzie zaczęli stawiać nowe warunki, co spowodowało odwołanie całości planowanej trasy europejskiej, w tym również Płock.
Bardzo nam przykro ale niestety rozumiecie, że niewiele możemy na takie fakty poradzić.
Są to rzeczy niezależne ani ode mnie jako agenta bookingowego, ani od płockich organizatorów, z których strony wszystko było zapięte i potwierdzone.
Mam nadzieję, że zdradzone już przez Żagla w GW zastępstwo jest co najmniej godne. Zalatwić koncert Lintona Kwesi Johnsona graniczyło z cudem, bo w ostatnich latach bardzo rzadko koncertuje, ale się udało!
Oczywiście towarzyszyć mu będzie wspaniały Dennis Bowell Dub Band, przybyły z kilku krajów Europy.
Potwierdzam też koncert Lady Saw z The Scrucialists.
na razie kilka słów o Lintonie:
Linton Kwesi Johnson
Linton Kwesi Johnson, LKJ (ur. 24 sierpnia 1952 w Chapeltown, Jamajka) – brytyjski wokalista i poeta dub.
Od 1963 przebywa w Londynie. W 1970 związał się z radykalnym ruchem Czarnych Panter. Studiował socjologię w Goldsmiths College na Uniwersytecie Londyńskim. Organizował warsztaty poetyckie, współpracował z Rasta Love, grupą poetów i bębniarzy. Jako poeta debiutował w 1974 tomem Voices of the Living and the Dead. Jego druga książka poetycka, Dread, Beat, an' Blood zawierała utwory napisane w jamajskim dialekcie patois. W 1977 został laureatem nagrody C. Day Lewis Fellowship. W 1978 ukazał się album Dread, Beat, an' Blood, zawierający prekursorskie dla gatunku dub poetry połączenie melodeklamacji utworów poetyckich z muzyką reggae i dub. W 1980 Linton Kwesi Johnson opublikował trzeci tom poezji, Inglan Is A Bitch. W 1981 założył własną wytwórnię płytową LKJ Records. W latach 80. pracował m.in. jako dziennikarz i prezenter radiowy, specjalizował się w audycjach przybliżających Anglikom kulturę karaibską. Nagrał kilka albumów, które ugruntowały jego pozycję na rynku muzycznym (m.in. Bass Culture i Making History). Jego stricte lewicowe teksty, ostro atakujące kapitalizm i dyskryminację rasową, opisujące warunki życia w biednych, czarnych dzielnicach Londynu, uczyniły go znaczącą postacią na brytyjskiej scenie politycznej. 13 grudnia 1989 zagrał w Polsce na koncercie Solidarność Anti Apartheid w hali Stoczni Gdańskiej. W 1991 ukazał się wybór jego poezji (Tings An' Times). W latach 90. Linton Kwesi Johnson ograniczył swoją aktywność muzyczną i koncertową. W 2002 wybór jego wierszy ukazał się w prestiżowej serii Penguin Books. W 2003, wraz ze swoim ulubionym zespołem Dennis Bovell Dub Band, LKJ zagrał z okazji 25-lecia pracy artystycznej wielki, jubileuszowy koncert w Paryżu, który ukazał się na CD i DVD.
Należy do najważniejszych artystów w historii reggae i uważany jest za prekursora całego stylu tzw. „poetów dubowych”.
Obecnie cześciej można zobaczyć go na autorskich wieczorach poetyckich, jego koncerty z zespołem należą do rzadkości wyczekiwanych przez fanów.
W czasach wyzwalania się spod reżimu komunistycznego w Polsce Linton Kwesi Johnson był jednym z tych, którzy publicznie wspierali polską opozycję, co miało również swoje odniesienie w jego tekstach.
Między innymi z tego powodu pozostaje w Polsce artystą niezwykle szanowanym i dobrze rozpoznawalnym.
Bibliografia
* Voices of the Living and the Dead 1974
* Dread Beat An' Blood 1975
* Inglan Is A Bitch 1980
* Tings An' Times 1991
* Mi Revalueshanary Fren 2002
Dyskografia
* Dread Beat An' Blood 1978
* Forces of Victory 1979
* Bass Culture. 1980
* LKJ in Dub. 1981
* Making History 1983
* LKJ Live in Concert with the Dub Band 1985
* Tings An' Times 1991
* LKJ in Dub: Volume 2 1992
* LKJ Presents 1996
* LKJ A Cappella Live 1996
* More Time 1998
* Independant Intavenshan 1998
* LKJ in Dub: Volume 3 2002
* Live in Paris 2003"
trochę kiła z buju;/ ale Linton też niczego sobie
a ja ciągle nie wiem jaki fest wybiorę w lipcu...
Maken dziś to napisał na reggaenecie.
to nawet nie ma po co jechać
jupi, pojadę na Piaski i nie będę niczego żałował
a ja jeszcze niewiem co w lipcu bede robil ach ta niepewność... ale bym najlepiej pojechal na jeden dzien do plocka(Collie Buddz) a potem na piaski w takim wypadku:D ale narazie gdybam
PLAŻA DUŻA SCENA
11 LIPCA, godz. 17:00 – 01:30
Alicetea (pl)
Dubska Division (pl/rus)
Collie Buddz z New Kingston Band (aus/jam)
Lady Saw (jam)
Vavamuffin (pl)
12 LIPCA, godz. 15:00 – 01:30
Paraliż Band (pl)
Marlene Johnson z Tumbao Riddim Band (de/pl)
Toots & the Maytals (jam)
Etna (pl)
Linton Kwesi Johnson (uk, jam)
Yellow Umbrella (de)
NAMIOT SYSTEMU DŹWIĘKU
KAŻDEGO DNIA FESTU od 19:00 - 06:00
DreadSquad
Rainbow Hi – Fi ???
Olah & Babdulu Squad
Masala ???
Love sen-C Music
Soul Operators
Roots Revival
Jah Dollz ???
East West Rockers
Sun Miguel Selekta
- ??? - rozmowy niedokończone
NAMIOT JUNGLE/RAGGA JUNGLE – RESPECTA
KAŻDEGO DNIA od 20:00 - 05:00
KNOWLEDGE & WISDOM SHOWCASE: Souljah & DemolitionMan /UK/
RESPECTA KRU feat CHEEBA + JAH LAP_TOP /PL/
KAOSBREED ( Ptr 1 i McQ ) /PL/
DJ TOMMY (Breakbeat Propaganda) /PL/
DJ CRAB ( AFT Kolektyw ) feat MC PROXY/PL/
r33lc4sh + JUNIOR STRESS /PL/
RESPECTA KRU feat CHEEBA & RAS LUTA /PL/
MY HEAD IS DUBBY (s400 + ill 1 + mc Tomal + mc Proxy) /PL/
EASTERN BORDERLINE MASSIVE (Kwik + Auricom) /PL/
bilet na cały festiwal to 30 PLN
jakoś skład na niedzielę nie powala a przynajmniej mnie, więc kto z Płocka bezpośrednio do Ostrowa wybiera???????????
ja tam to samo sklad mi naprawde podchodzi a głównie nie moge sie doczekac Toots & the Maytals :lol: bedzie czad, mam nadzieje ze mnie nie zabraknie
pozdro
Jestem ciekawa, co się będzie kroiło w namiocie ragga / jungle, fajnie, że dzieje się coś więcej w tym kierunku.. i widzę, że pojawi się dubstep, o taaak. Tego właśnie brakowałoby mi na Piaskach.. Ciągnie mnie do Płocka, co tu dużo mówić, mam ochotę się kilka razy przebiec po schodach Oby pogoda była lepsza niż w zeszłym roku :lol:
no szkoda,że BB nie ma,ale nie ma co wybrzydzać.z każdym rokiem na polskich scenach jest coraz ciekawiej. a na Płock aż żal się nie wybrać.
greetings
i'm searching people who will go from Reggaeland to REGGAE NA PIASKACH by Car or train ...??
we are 2 french soundman (Eric and me) and we would like to share the travel on 12 lipca to see TWINKLE BROTHERS in Ostrów Wielkopolski.
So let me know by mail (joseph_highjo@yahoo.fr) or msn: jo_safe@hotmail.fr
Check our website: www.black-catalog.com
Thanks by advance, Raspect
Josafe
Nastąpiła mała korekta w kolejności koncertów w sobotę (12.07) na 'Plaża Duża Scena' ze względu na zmiany transportu powietrznego zagranicznych wykonawców.
Podany program jest ostateczny. Wszelkie zmiany/aktualizacje umieszczamy na festiwalowej stronie reggaeland.eu i puszczamy info na forum festiwalu.
Mam nadzieję, że ta zmiana ucieszy wielu ludzi.
Sobota, 12 lipca
PLAŻA DUŻA SCENA godz. 15:00 – 01:30
15:00 – 16:00 Paraliż Band (pl)
16:30 – 17:45 Marlene Johnson & Tumbao Riddim Band (de/pl)
18:15 – 19:15 Etna (pl)
19:45 – 21:15 Linton Kwesi Johnson & Dennis Bowell Dub Band (jam/uk)
21:45 – 23:15 Toots & the Maytals (jam)
23:45 – 01:15 Yellow Umbrella (de)
Za zmiany serdecznie przepraszamy.
mnie ta zmiana bardzo cieszy , bo Toots będzie grał, jak już będzie ciemno. Szkoda, że Marlene tak wcześnie, ale nie można mieć wszystkiego ;p jaram się jak dziecko tym festiwalem. już nie mogę się doczekać.
Może kto jedzie z Trojmiasta w czwartek wieczorem lub rano w piatek i miałby miejsce w samochodzie dla 2 osob dziewczyna i chlopak(dredziaki).Bylibysmy wdzieczni,no jakies piffka czy na palifko sie dorzuciło.Gdyby kto respektował prosze o mail<jahleks@gmail.com> Gdyby cos pomógł moj fon to prosze:504-038-357.Bless
jadą ludzie z trójmiasta pociągiem PKP w piątek rano xD
Koszulki okolicznościowe dobrej jakości, oryginalne Reggaeland-u do nabycia na terenie festiwalu przy bramce na pole namiotowe. Cena 35 PLN (trzy kolory; damskie i męskie; dwa art-rodzaje)
reggaeland gościnny dla rrr forum, zapraszamy :crazy:
Trójmiasto jednak nie jedzie ;/ z powodów technicznych jakie nas spotkały ;/ sorry, za to całe zamieszanie ;* mam nadzieję, że widzimy się na woodzie ;*
mamy wolne miejsca w busie na reggaeland, trasa olesno-wielun-sieradz-poddebice-leczyca-kutno-gostynin-plock. wyjazd albo dzisiaj wieczorem, albo jutro rano - do uzgodnienia. kontakt tylko na kom 608 16 17 34
No dobra, odespałam, chociaż niestety tylko jeden koncertowy dzień, wypadałoby trochę napisać. Generalnie festiwal zasługuje na jeden wieeelki plus. Ze strony organizacyjnej wszystko było dobrze zaplanowane. Świetny pomysł z Jungle namiotem Respecty, ss My Head Is Dubby zaprezentował porządny dubstep. Collie Buddz dał dobry koncert, głos miał identyczny jak na płycie i spodobały mi się jego nowe kawałki.. Alicetea [czyt. Alistiiii :mrgreen: ] mocno rozgrzała publikę, w sumie dobrze się stało, że zagrała koncert później. Vavamuffin i Dubska - pff, rewelacja No i jeszcze warto wspomnieć o Masali SS, Duże Pe świetnie nawijał i dosyć długo wpatrywałam się w gościa grającego na darabuce, coś pięknego
Może trochę słaba frekwencja, więc przyjeżdżajcie za rok! Ja na pewno będę.
Pzdr. dla świrów, co były.
oj Masala... ah oh. czekam żeby zobaczyć ich koncert bo jednak sound system to nie to samo ale i tak było bosko. muzyka ze świetnym klimatem. przy dźwięku bębenków wpadlam w trans ;p
a Toots & the Maytals... brak słów. JahJah przebacz tym co nie byli bo nie wiedzą co czynią ;p super kontakt z publicznością, zaje*ista energia, coś pięknego. do tego deszczyk przez jakiś czas. cudo.
no i chyba muszę wspomnieć o chłopakach z East West Rockers Cheeba i Ras Luta byli tak zjarani, że hej. głownie Ras Luta w sumie... np. ktoś z publiki puszcza bańki, Luta łapie jedną, która pęka mu w dłoni po czym przez kilka sekund Luta zdziwionym wzrokiem ogląda swoją rękę. no i gdzie ta bańka?
a reszty to się nie da opisać, trzeba by było zobaczyć :lol:
Cheeba jak zaczął nawijać to nie mógł skończyć. w ogóle Cheebuś się rozszalał :P .tylko Greezlie w sumie opanowywał sytuację.
w każdym razie big up dla chłopaków z EWR. dzięki nim było wesoło
Ja dopiero teraz do domku wróciłem :P Było GODNIE! Każdy kto nie był niech żałuje chociażby Toots and The Maytals- MAGIA!!!
Pozytywni ludzie, pozytywna muzyka innaczej niz bardzo fajnie nie mogło byc.
Wybrane koncerty:
Vava- imho zdecydowanie lepiej niż na Open'erze, bardzo pozytywnie .
Dubska Division- szkoda że tak krótko, szkoda że jeszcze krócej Gera Morales. Mimo wszystko również na duży plus, są świetni i tyle .
Alicatea- następnego dnia kupiłem ich płytę i to chyba wystarczy. Szkoda tylko że moje cholerne kolana nie pozwoliły mi się bawić z innymi i oglądałem ich oparty o barierkę .
Grubson z ekipą- heh, magia :mrgreen: . Duży pozytyw.
Paraliż Band- jak na koncert o 15, w takim upale i po takim dniu jak sobota to udało im się całkiem sporo ludzi ściągnąć, a zagrali też bardzo fajnie.
Etna- słyszałem o nich wcześniej, ale nie znałem twórczości. Teraz będę musiał koniecznie poznać :] .
Linton Kwesi Johnson & Dennis Bowell Dub Band- muszę przyznać, że byłem pod wrażeniem. Od tego gościa po prostu czuć było historię. Niby nie było takiego ognia jak na niektórych koncertach wcześniej, niby jakoś się to szczególnie nie wyróżniało... ale jednak było "coś". Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że był to najlepszy występ tegorocznego Reggaelandu.
To z tego co mi się chciało opisać, ale ogólnie rzecz biorąc to reszta też była fajna i festiwal zdecydowanie na plus.
No nie wiem- rzeczywiście fajnie grali, ale Johnson zrobił na mnie naprawdę ogromne wrażenie .
jeśli o koncerty chodzi to Reggaeland był super, ale na piaskach zdecydowanie lepsza atmosfera
koncert Vavy = mega ogień,
Dubska Diviosion i Alisti też mi sie strasznie podobało, trzeba przyznać, że fest dobrze zorganizowany
no to teraz ja. przyżyłem naprawde niesamowity weekend. piątek tak naprawdę był dla mnie dniem relaksu. Chłopaki z Dubska Division zostali potraktowani troche jak debiutanci. cały czas jakiś "nagłośnieniowiec" biegał po scenie. to troche zepsuło klimat, no i stanowczo za krótko. Collie Buddz nie wiem czy byłem czy nie. nieważne :] Lady Saw... koncert naprawde niesamowity. słuchałem go siedzać oparty o busa, ale klimacik był :] z Vavamuffin to zrezygnowałem i smacznie spałem w namiocie. SOBOTA ;];] i długo wyczekiwany przeze mnie koncert... Toots & The Maytals. wgnietli mnie w ziemie. Toots biegał po scenie, krzyczał, śmiał się, widać było, że chyba mu się w Płocku podobało. a co do utworów to była to selekcja samych najlepszych hitów Maytalsów. Pięknie odśpiewane Never Grow Old, klasyczny Bam Bam, to na co czekałem.. Take Me Home, country roads... coś niesamowitego, dla takich chwil warto żyć, ska, rocksteady i roots w najlepszym wydaniu. :]
a co do reszty koncertów... L.K. Johnson bardzo mnie wciągnał. wszechstronna nawijka i naprawde różna muzyka, w pewnym momencie ska, a zaraz raggamuffin... Marlene Johnson jakoś tak kurde dziwnie, nie mogłem się wciągnąć... na Yellow Umbrella to już się ogarniałem do wyjazdu
ogólnie co do soundsystemów... wielki szacunek dla Ictus Sound. w namiotach jungle i ss to malutko czasu spedziłem, ale numer jeden, to sound system, w którym nawijał Tetris. zremiksowali Dżem. zabawa z publiką, gitarka w tle i nawijka. braaaawo ;]
wielkie dzięki dla wszystkich, których spotkałem w Płocku. szacunek, jedna miłość ;]
Soul Operators @ Reggaeland 2008-pol.i jam. blend/czy jesteś
http://pl.youtube.com/watch?v=jNOaA0I_RGs sprawdzac
fotki z reggaelandu --> foto-koncerty.info
Jak najwięcej materiałów z koncertu Maytalsów !! xD. Z pewnych powodów musiałem odstąpić pojechania na regeland,i tego sobie nie mogę udarować.Pewnie jedyna okazja by toots'a zobaczyć w polsce.
w tym roku pojechałem pierwszy raz do płocka (zaczynam przygodę z reggae ) ale stwierdzam ze było pięknie ci ludzie i muzyka.. po prostu kozak ) BLESS
w tym roku pierwszy raz byłam na Reggaelandzie w Płocku niesamowite uczucie, super muzyka
tylko jedna rzecz, a raczej osoba mi się tam nie podobała. Kiedy grał Vavamuffin, koło mnie stał taki facet z piwem w ręku i tym piwem tak wymachiwał w rytm muzyki, że myślałam, że mnie obleje :P ale na szczęście nie oblał
a ten Reggaeland wspominam miło, i mam nadzieję, że w przyszłym roku będę nie tylko w Płocku ale też w Ostródzie
bless ;]
[miasta.gazeta.pl]
"10 i 11 lipca płocka plaża znów zaroi się od fanów reggae. Grzegorz Żaglewski z POKiS-u, głównego organizatora imprezy, podkreśla, że już od września prowadzi negocjacje z artystami największego kalibru. Na tej liście są m. in.: Matisyahu (ortodoksyjny Żyd wykonujący reggae), Buju Banton z Jamajki, Israel Vibration (trio z Jamajki), The Gladiators z Jamajki oraz słynny Manu Chao - artysta z Francji. Tegoroczny Reggaeland również będzie imprezą biletowaną (najprawdopodobniej 30 zł)."
Na razie są to negocjacje. Jeśli z tych 5ciu wymienionych artystów będzie 2óch to już będzie sukces.
mimo ze reggaeland za pol roku dopiero to ja i tak wiem ze juz bede ahaha ^^
KTO ze mna ^^
załóżcie nowy temat może, ja tu wchodzę z myślą że może jakieś nowe fotki, filmiki itp, a tu... już o roku 2009
Kurde israel vibration i buju banton na jednym festiwalu ale by było pięknie
(do usunięcie proszę Modów :P)
[16/12]CD Action 12 2008 pdf
[11.12]Men"s Health 12/2008 pdf
FRENCHDAY 2008 15-17.08 II International French Cars Meeting